Przejdź do serwisu tematycznego

Europo bierz się do roboty!

Problemy bezpieczeństwa europejskiego

Obecnie potencjał militarny Europy jest słaby. Można zdefiniować trzy główne przyczyny niemocy wojskowej Starego Kontynentu. Po pierwsze, od zakończenia zimnej wojny większość państw europejskich przeznacza zbyt mało środków aby utrzymać swój potencjał obronny nawet na skromnym poziomie. Po drugie, większość europejskich armii przeszło transformację i stało się formacjami zawodowymi bazującymi na ochotnikach.

Rezygnacja z powszechnego poboru spowodowała, że siły zbrojne są zbyt mało liczne aby stać się skutecznym środkiem odstraszania i w pełni bronić granic. Zamiast skupić się na tych priorytetach przez ostatnie ćwierć wieku Europejczycy skupili się na wysyłaniu małych kontyngentów wojskowych w ramach wielonarodowych misji stabilizacyjnych. Trzecim czynnikiem, który odcisnął swoje piętno na strukturze sił w regionie są Stany Zjednoczone. USA od dziesięcioleci jest gwarantem bezpieczeństwa w Europie. Jednak polityka Donalda Trumpa może być zagrożeniem dla zachowania status-quo. Amerykańska administracja grozi pozostawieniem Europejczyków samych sobie jeśli ci nie będą wydatkować na zbrojenia zadeklarowanych środków. Obecnie wiele z nich, z Niemcami włącznie, wydaje mniej. Podsumowując w obliczu kolejnej konfrontacji Wschodu z Zachodem Europie, jako całości, brakuje wystarczającego potencjału wojskowego.

Pokojowa dywidenda

Od lat w regionie stosunki związane z bezpieczeństwem pozostają napięte. Rosja i Zachód mają różne wyobrażenie dotyczące zasad, zgodnie z którymi powinna się kształtować międzynarodowa polityka bezpieczeństwa. Przez ponad dwie dekady po zakończeniu zimnej wojny zachodnie pojmowanie bezpieczeństwa bazowało na zasadach gry o sumie niezerowej, gdzie skala zwycięstwa niekoniecznie była proporcjonalna do przegranej drugiej strony. Takie działanie szło w parze z polityką zaangażowania i zwiększania wpływów.
W tym czasie zarówno Sojusz Północnoatlantycki (NATO) jak i Unia Europejska rozszerzały swoje wpływy w kierunku wschodnim. Równolegle zachodnie pojmowanie bezpieczeństwa skupiało się głównie na redukcji post-zimnowojennego balastu militarnego ograniczając liczebność żołnierzy i korzystając z pokojowej dywidendy.
Rosja nigdy nie poszła tą drogą. Do dziś Moskwa postrzega bezpieczeństwo jako grę o sumie zerowej a co najmniej jako współzawodnictwo z Zachodem. Przeciwdziałanie lub blokowanie zachodnich i amerykańskich inicjatyw w dziedzinie bezpieczeństwa stało się rosyjską drogą. Miała na celu odbudowę swojego statusu i prestiżu na arenie międzynarodowej po katastroficznym dla Moskwy okresie lat 1990. Trzeba przyznać, ze dziś Rosja ponownie jest jednym z kluczowych graczy, bo było trudne do wyobrażenia podczas prezydentury Borysa Jelcyna podczas ostatniej dekady XX wieku.


Europejskie okręty są angażowane głównie w operacje chronienia granic przed nielegalnymi migrantami i w zwalczanie piractwa. Dla większości państw przygotowanie flot do działań podczas pełnoskalowego konfliktu zbrojnego jest sprawą drugorzędną

Znaczący woli brak

W post-zimnowojennym okresie większość Zachodu a w tym większość państw europejskich rozwinęło niewielkie, ochotnicze siły zbrojne wykorzystywane głównie do misji ekspedycyjnych o charakterze policyjnym. Celem tych operacji było zapobieganie kryzysom wojskowym, pomoc humanitarna, zwalczanie organizacji terrorystycznych czy też działania przeciwpartyzanckie.
W skrócie, po zakończeniu zimnej wojny większość państw Europy straciło wolę i możliwości do prowadzenia pełnoskalowych działań wojennych, w tym odstraszania i obrony własnego terytorium. I jak się uwidoczniło w Europie nie ma specjalnej woli do działań mających prowadzić do obrony terytoriów, a przynajmniej tych, które wykraczają poza wschodnią flankę NATO.


W minionych dekadach Europejczycy dostosowywali swoje armie do potrzeby misji stabilizacyjnych i pokojowych

Częściowo europejska niemoc wojskowa wynika z nieposkromionej pychy wynikającej ze zwycięstwa nad Układem Warszawskim jakim zakończyła się zimna wojna. Nastał nowy porządek i wydawało się że Europa jest wolna od zagrożenia konfliktem toczonym na własnym terytorium.
Przez ponad dwie dekady definiowano nowe zagrożenia, które funkcjonowały gdzieś indziej. W tym czasie – w okresie pomiędzy 1989/1991-2013 – Europejczycy korzystali z potencjału militarnego Stanów Zjednoczonych, które jako globalny policjant grało kluczową rolę w operacjach sojuszniczych.


Mieszkańcy Europy przyzwyczaili się do stałej obecności amerykańskich wojsk. Całkowita zależność od Amerykanów spowodowała, że wiele państw utraciło zdolność do przeprowadzenia operacji wojskowych

Większość państw Europy utraciło potencjał do prowadzenia poważniejszych operacji wojskowych, zarówno samodzielnie, jak i w szerszej koalicji. Korpusy armijne, dywizje i brygady zostały przycięte do formacji o rozmiarze batalionów. Wówczas wydawało się, że takie rozwiązanie nie stworzy problemów – przecież żadne wojska nie zagrażały Europie.


Natowskie E-3A Sentry AWACS wykonały ponad tysiąc godzin lotów rozpoznawczych w ramach operacji na Bliskim Wschodzie

Nieprzyjemne zaskoczenie

Problemem dla Starego Kontynentu jest fakt, że rozwinięcie lub odbudowa potencjału wojskowego to długoterminowy proces. Nawet rok czy dwa lata nie są wystarczające aby uzyskać zauważalne rezultaty. Aby osiągnąć satysfakcjonujący rozwój potrzeba przynajmniej dekady. Po tym jak Europa rozbroiła się w latach 1990. i pierwszej dekadzie XXI wieku, rosyjskie operacje na terenie Ukrainy w 2014 były wyjątkowo nieprzyjemnym zaskoczeniem.
Europejski potencjał zapobiegania tego typu działaniom został zredukowany do minimum, co mogło w przyszłości sprowokować zaistnienie podobnego scenariusza w obrębie UE/NATO. Sam sojusz Północnoatlantycki zmienił swoją skórę i z organizacji obronnej ewoluował w stronę stowarzyszenia gromadzącego jednostki wyspecjalizowane w zarządzaniu kryzysowym i działaniach przeciwpartyzanckich. Państwa uczestniczące w tych operacjach nauczyły się, że wystarczy wysłać niewielkie siły, aby ich flagi mogły dumnie powiewać w rejonie konfliktów. Uczestnictwo stało się ważniejsze od sukcesu misji.


Rosyjskie akcje na Ukrainie w 2014 całkowicie zaskoczyły Europejczyków. Nowy typ działań zbrojnych wymusił debatę dotyczącą przyszłych kierunków rozwoju NATO


Lotnictwo państw NATO odpowiada za bezpieczeństwo w przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii w ramach misji Baltic Air Policing

Efekt Trumpa

Polityczne tsunami zwane Donald Trump od dwóch lat odciska swoje piętno na polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. W tym czasie administracja skupiona wokół amerykańskiego prezydenta przeszła wiele zmian. Role poszczególnych instytucji zostały zredefiniowane. Dodatkowo pojawiły się napięcia w relacjach pomiędzy Ameryką a jej sojusznikami w Europie i Azji. Jak długo globalna polityka pozostanie pod wpływem efektu Trumpa pozostaje pytaniem otwartym. Jednak potencjał odstraszania NATO cały czas bazuje na sile armii USA, która jeszcze długo będzie konieczna aby Sojusz mógł skutecznie gwarantować bezpieczeństwo Europie. Jednak po dwóch latach rządów Donalda Trumpa stopień zaangażowania Stanów Zjednoczonych na Starym Kontynencie staje się trudniejszy do określenia niż miało to miejsce w dowolnym okresie od powołania NATO.


Cały czas panuje dysproporcja w nakładach na zbrojenia między USA a Europą. Po deklaracji Trumpa na szczycie w Brukseli NATO musi wypracować nowe mechanizmy finansowania, aby odzyskać równowagę w wydatkach zbrojeniowych

Nie chodzi jedynie o rezygnację Jamesa Mattisa ze stanowiska Sekretarza Obrony 31 grudnia 2018. Jego odejście to jedynie symptom szerszego trendu. Mówiąc wprost: Donald Trump rozpoczął realizację swojego planu dotyczącego amerykańskiej polityki bezpieczeństwa USA. Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych kluczowe jest wycofanie wojsk z Syrii i częściowo z Afganistanu.
Godnym uwagi jest, że niektóre założenia tego planu – zwłaszcza w kontekście braku woli Europejczyków do zwiększania wydatków na obronność – nawiązują do polityki administracji Baraka Obamy i George W. Busha. Jak w 2011 roku podkreślał sekretarz obrony Robert Gates: będzie słabnąć cierpliwość oraz wola Kongresu USA i amerykańskich polityków do zwiększania wydatków wojskowych na państwa, które najwidoczniej nie chcą przeznaczać koniecznych środków na konieczne zmiany w ich systemach bezpieczeństwa.


Dziś większość potencjału odstraszania NATO opiera się na możliwościach amerykańskich sił zbrojnych

Przebudzenie Europy

Dziś dla Europejczyków pytaniem wartym milion dolarów jest kwestia jak bardzo w 2019 prezydent Trump podziela poglądy, które wyznawał w 2016 przed objęciem urzędu. Wtedy Donald Trump twierdził, że NATO jest przestarzałe, a trzeba na nie wydawać kolejne miliardy dolarów.


Współpraca między NATO i jego skandynawskimi partnerami stała się fundamentem północnej flanki Sojuszu. Jednak skuteczne współdziałanie ma miejsce jedynie z partnerami z rzeczywistym potencjałem wojskowym

Jeśli decyzje prezydenta dotyczące obecności w Syrii i Afganistanie są zwiastunem nowego podejścia USA do polityki bezpieczeństwa, to państwa których obronność bazuje na wsparciu amerykańskich sił zbrojnych powinny zacząć się martwić. Wujek Sam może już nie być tak chętny, aby płacić za obronę Europy. To jednak nie powinno być niespodzianką. Ostatecznie kluczowym zadaniem jest sprawienie, aby Europejczycy zaczęli płacić na własną obronność. Drogą do tego celu jest budowa własnych środków odstraszania i obrony swojego terytorium.
Najważniejszą lekcją wynikającą z minionych trzech dekad jest, że ekspedycyjne misje stabilizacyjne ostatecznie przyczyniły się zmniejszenia a nie zwiększenia poziomu bezpieczeństwa w Europie. Wprawdzie amerykańsko-europejski sojusz jest jak najbardziej słuszny, jednak należy pamiętać, że własne zdolności wojskowe powinny być fundamentem systemów bezpieczeństwa każdego państwa. Współpraca może być skuteczna jedynie między takimi partnerami, którzy rozwijają rzeczywiste zdolności wojskowe.

Podpułkownik Jyri Raitasalo jest starszym wykładowcą sztuki wojennej na Fińskim Uniwersytecie Obrony Narodowej (Maanpuolustuskorkeakoulu). W tekście prezentuje jedynie swoje poglądy.


W Afganistanie NATO przeprowadziło największą i najbardziej złożoną operację wojskową od zakończenia zimnej wojny

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Plany modernizacji Sił Powietrznych w Sejmie

13 kwietnia na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON), sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz poinformował posłów o postępach i planach modernizacji technicznej

Zatrzymać Smoka – polityka USA wobec Chin za prezydentury Bidena?

Jednym z głównych celów administracji Donalda Trumpa było zakończenie tzw. polityki zaangażowania wobec Chińskiej Republiki Ludowej, którą poprzednie administracje amerykańskie prowadziły…

X