Przejdź do serwisu tematycznego

F-35A – nowa jakość w Siłach Powietrznych RP?

31 stycznia w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, podpisał w imieniu Polski umowę międzyrządową (Letter of Acceptance, LoA) sankcjonująca zakup wielozadaniowych samolotów bojowych F-35A Lightning II dla Sił Powietrznych RP. Warta 4,6 mld USD (17,9 mld zł) umowa stała się przedmiotem gorącej dyskusji ekspertów i polityków w kraju.

31 stycznia w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, podpisał w imieniu Polski umowę międzyrządową (Letter of Acceptance, LoA) sankcjonująca zakup wielozadaniowych samolotów bojowych F-35A Lightning II dla Sił Powietrznych RP. Warta 4,6 mld USD (17,9 mld zł) umowa stała się przedmiotem gorącej dyskusji ekspertów i polityków w kraju.

Harpia nabiera kształtu


F-35A Block 4 w wewnętrznych komorach uzbrojenia może przenosić pociski rakietowe klasy powietrze-powietrze (przenoszone również przez polskie F-16), broń przeciwradiolokacyjną i pociski rakietowe dalekiego zasięgu klasy powietrze-ziemia

Potrzeba modernizacji polskiego lotnictwa wojskowego jest kwestią bezdyskusyjną. Oprócz stosunkowo nowoczesnych 48 wielozadaniowych samolotów bojowych F-16 C/D Block 52+, polscy piloci do dziś latają na kupionych w l. 1980. Minionego wieku myśliwskich MiG-29 (wciąż dysponujących pewnym potencjałem bojowym) oraz szturmowych Su-22M4, których przydatność na współczesnym polu walki jest iluzoryczna. Programowi, który miał wyłonić ich następców nadano kryptonim Harpia.

Faza analityczno-koncepcyjna programu Harpia została zainicjowana przez Inspektorat Uzbrojenia MON 23 listopada 2017. Planiści rozważali zakup nowoczesnych samolotów bojowych F-35A lub starszych konstrukcyjnie, ale unowocześnionych F-16C/D Block 70/72+. Już wcześniej, w marcu 2017, resort obrony odrzucił możliwość zakupu 96 używanych F-16A/B.

Od początku programu Harpia wiadomo było, że nowe samoloty są niezbędne Siłom Powietrznym RP do realizacji wielu różnorodnych zadań, w tym zwalczania lotnictwa bojowego nieprzyjaciela oraz wspierania operacji wojsk lądowych, morskich i specjalnych. Ponadto, w ramach Harpii planiści założyli pozyskanie zdolności do prowadzenia zakłóceń elektronicznych z powietrza, co oznaczało kupno specjalistycznych zasobników lub samolotu wyposażonego w zintegrowany, pokładowy system walki radioelektronicznej.

Do udziału w postępowaniu zgłosiło się pięć podmiotów: amerykańskie Boeing i Lockheed Martin, polski Fights-On Logistics, szwedzki Saab Defence and Security i włoski Leonardo. Swoje oferty dotyczące systemów walki radioelektronicznej złożyły izraelski Elbit Systems EW and SIGINT – Elisra, polsko-izraelskie konsorcjum Griffin z Elta Systems i szwedzki Saab Defence and Security.


Obniżona sygnatura radarowa oraz zabudowany system walki radio-elektronicznej mają pozwolić samolotom F-35 na operowanie w przestrzeni nasyconej nowoczesnymi systemami obrony powietrznej

Plan Modernizacji Technicznej a Harpia

10 października 2019 Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, ogłosił zaktualizowany Plan Modernizacji Technicznej (PMT) Sił Zbrojnych RP na l. 2021-2035. Dokument definiuje najważniejsze kierunki rozwoju oraz wydatki zbrojeniowe na najbliższe 15 lat (w przeszłości podobne dokumenty obowiązywały przez 10 lat). Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez MON, nowy PMT przewiduje wydatki na modernizację techniczną na poziomie 524 miliardów zł.

W zaktualizowanym dokumencie MON wymieniło Harpię jako jeden z priorytetowych programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych RP na najbliższe lata. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedstawicieli ministerstwa, w tym stojącego na jego czele Mariusza Błaszczak, wielokrotnie powtarzanymi od wiosny 2019, założeniem Harpii był zakup 32 wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-35A Lightning II. Już kilka miesięcy wcześniej MON bowiem zadecydował o odejściu do planu rozpisania otwartego, międzynarodowego przetargu, w ramach którego pierwotnie miano wyłonić docelowy samolot programu Harpia.

Ku zaskoczeniu części komentatorów sam program Harpia został rozszerzony przez MON o zapis dotyczący chęci włączenia Polski i krajowych przedsiębiorstw sektora obronnego w prace nad trudno-wykrywalnymi bojowymi bezzałogowymi statkami latającymi o wysokiej autonomiczności w ramach inicjatywy loyal wingman.

Tego typu statki powietrzne mają w przyszłości wspierać samoloty F-35 (posiadające wyposażenie do kierowania rojem bbsl) podczas najniebezpieczniejszych misji bojowych. Projektowi nadano kryptonim Harpii Szpon.


To, co odróżnia samoloty bojowe F-35 od używanych przez Siły Powietrzne RP F-16 Block 52+, to absolutnie odmienna charakterystyka pracy systemów pokładowych. Urządzenia obserwacyjne F-35 zbierają i przetwarzają dane, podając pilotowi już wypracowane rozwiązania adekwatne do aktualnej sytuacji taktycznej. Samoloty będą mogły również komunikować się z wyrzutniami obrony powietrznej Patriot i artylerii rakietowej HIMARS

Kupiliśmy F-35A


Polskie F-35A mają w przyszłości współdziałać z trudno wykrywalnymi bbsl o wysokim poziomie autonomiczności. W aktualnym Planie Modernizacji Technicznej znalazł się zapis o woli dołączenia do inicjatywy loyal wingman (zaufany skrzydłowy). Tego typu statki powietrzne mają wspierać pilotów w najniebezpieczniejszych misjach

Podpisana przez Mariusza Błaszczaka umowa na dostawę 32 samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II niewątpliwie zdeterminuje kierunki rozwoju Sił Powietrznych RP na wiele dekad. Przełoży się również, choć w mniejszym stopniu, na funkcjonowanie pozostałych rodzajów Sił Zbrojnych RP.

Podpisany kontrakt jest drugą największą transakcją w historii MON po 1990. Więcej (4,7 mld USD) wydaliśmy jedynie na system obrony powietrznej średniego zasięgu MIM-104F Patriot kupiony w 2018 w ramach programu Wisła.

Konsekwencją tego zakupu, jak i wszystkich poprzednich, w ramach których pozyskiwaliśmy sprzęt wojskowy zza Oceanu Atlantyckiego, jest silne powiązanie bezpieczeństwa RP ze stosunkami polityczno-wojskowymi z USA. Można śmiało spodziewać się, że będzie to miało swoje odbicie w sposobie, w jaki Polska będzie realizować w przyszłości pozostałe strategiczne programy zakupowe zawarte w opublikowanym pod koniec ub.r. PMT.

W myśl podpisanego pod koniec stycznia kontraktu dostawy polskich F-35A mają zostać zrealizowane w l. 2024-2030. Samoloty zostaną wyposażone w oprogramowanie Block 4 z nowym komputerem pokładowym. Zgodnie z opiniami ekspertów jest to generacja, z której wyeliminowano usterki trapiące wcześniejsze wersje rozwojowe.

W l. 2024-2025 pierwsza transza 6 samolotów F-35A będzie stacjonować w USA (prawdopodobnie w bazie lotniczej Luke w stanie Arizona), gdzie posłużą do szkolenia pilotów i personelu naziemnego. Ogółem, w USA przeszkolenie ma przejść do 24 pilotów i 90 techników.

W wyniku kursów realizowanych w USA polscy piloci mają uzyskać uprawnienia instruktorskie, dzięki czemu będą mogli szkolić kolejnych lotników w kraju. Przebazowanie F-35A do Polski ma rozpocząć się na przełomie 2025-2026, co pozwoli na rozpoczęcie kompletowania pierwszej eskadry tych samolotów. Druga eskadra ma zostać sformowana w 2030. Miejsce ich stacjonowanie nie zostało jeszcze wybrane.


Samoloty 5. generacji będą współdziałać z 48 F-16 C/D Block 52+ kupionymi przez Polskę w 2003. Pomimo komplementarności części uzbrojenia obu platform, Siły Powietrzne RP będą musiały wyposażyć rodzime F-35 w dodatkowe systemy prowadzenia walki powietrznej. Niezbędna będzie również modernizacja (lub budowa od nowa) infrastruktury naziemnej. Osobnym wyzwaniem będzie też dostosowanie się do amerykańskiego systemu wsparcia logistycznego, bez którego eksploatacja F-35A jest praktycznie niemożliwa

Struktura kontraktu


Podobnie jak obecnie używane F-16, zakupione przez Polskę samoloty F-35A będą wyposażone w spadochrony hamujące. To rozwiązanie ma ułatwić lądowanie na krótkich pasach startowych. Polska jest drugim po Norwegii krajem, który zdecydował się na takie rozwiązanie

Analizując strukturę zamówienia na F-35A warto zwrócić uwagę na kilka aspektów. Oprócz samych płatowców Polska wnioskowała o sprzedaż 33 silników turbowentylatorowych Pratt & Whitney F135-PW-100 oraz systemów walki radioelektronicznej i samoobrony BAE Systems ASQ-239.

Polskie F-35A mają zostać wyposażone w system wspomagania lądowania, składający się ze spadochronu hamującego w specjalnej owiewce w tylnej części kadłuba. Na podobne rozwiązanie zdecydowały się dotąd jedynie wojska lotnicze Norwegii, które również będą użytkować samoloty w F-35A (w wersji klasycznego startu i lądowania).

Ponadto, w Polsce ma powstać Zintegrowane Centrum Szkoleniowe, gdzie znajdzie się osiem pełnych symulatorów misji (Full Mission Simulator). Umowa obejmuje także pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego wyposażenia w ramach systemu Global Support Solution (GSS) do 2030 i globalny system wsparcia autonomicznej logistyki (ALGS).

Kwestią wartą podkreślenia jest rozbudowany system szkolenia naziemnego. Przeszkolenie na F-35 to specyficzny proces różniący się do tego, któremu są poddawani choćby piloci F-16. Zamówione przez Polskę Lightningi II to wyłącznie samoloty jednomiejscowe. Przeszkolenie na typ odbywa za pomocą symulatorów ramach Zintegrowanego Centrum Szkoleniowego. Co ciekawe lotnicy w symulatorach mogą w czasie rzeczywistym ćwiczyć ze swoimi kolegami pilotującymi prawdziwe samoloty. Jednak taka metodologia szkoleń wymaga rozbudowania infrastruktury naziemnej na niespotykaną dotychczas nad Wisłą skalę. Znaczący odsetek tych kosztów nie został ujęty w kwocie kontraktu.

Kolejnym, bardzo istotnym wyzwaniem, z którym zresztą brykają się zarówno Amerykanie, jak i pozostali użytkownicy F-35, jest system logistyczny. Samoloty piątej generacji wymagają nieporównywalnie bardziej rozbudowanej infrastruktury w porównaniu do swoich poprzedników. Doświadczenia z eksploatacji wskazują, że F-35 nie mogą praktycznie funkcjonować bez wsparcia specjalistycznych systemów logistycznych, a one same cały czas są trapione problemami wieku dziecięcego.

Wprawdzie umowa podpisana przez Polskę zapewnia pełne wsparcie logistyczne GSS do 2030, jednak budowa odpowiedniej infrastruktury w bazach, w których będą stacjonować nasze F-35 – a które nie zostały dotąd ogłoszone – będzie kosztowna (co prawdopodobnie zwiększy całkowitą wartość przedsięwzięcia). Należy również zadań pytanie, jak z problemem odpowiedniej obsługi technicznej i logistycznej poradzi sobie polski personel obsługowy? Już bowiem problemy z odpowiednim wsparciem technicznym floty samolotów F-16 mogą być doskonałą ilustracją spodziewanego problemy. Zwłaszcza, że system ALGS wdrażany z F-35 będzie znacznie bardziej rozbudowany i nie będzie pozostawiał szerokiego marginesu dla innych rozwiązań.


Program Harpia znacząco przyśpieszył po czarnej serii katastrof samolotów MiG-29, która miała miejsce w l. 2016-2019

Po co nam F-35A?

Jeśli wierzyć słowom ministra Mariusza Błaszczaka Polska wykorzysta nowe samoloty bojowe piątej generacji przede wszystkim jako środek odstraszania. Natomiast z innych deklaracji wynika, że F-35A ma operować w środowisku nasyconym nowoczesnymi środkami obrony powietrznej, gdzie ma przenosić specjalistyczne uzbrojenie ofensywne dalekiego zasięgu (do czego zresztą został zaprojektowany). Co więcej, samą ideę F-35 można określić jako system systemów.

Samolot, w przeciwieństwie do konstrukcji 4. generacji, F-35 samoczynnie analizuje dane napływające zarówno z pokładowych urządzeń obserwacyjnych, jak i z innych platform (samolotów, bbsl, stacji naziemnych) i wyświetla gotowe rozwiązania taktyczne. Pozwala to na odciążenie pilota, który może skupić się na specyfice misji. Jest to szczególnie istotne, gdyż F-35 pozwala na współdziałanie z własnymi systemami obrony powietrznej, w tym wyrzutniami Patriot, które kupiła Polska – a w przyszłości również wyrzutniami rakietowymi HIMARS oraz trudnowykrywalnymi bbsl, które mają być kupione w ramach programu Harpii Szpon.


Szturmowo-bombowe Su-22M4 są samolotami całkowicie przestarzałymi. Jednak z powodu braku następców pozostają w linii do dzisiaj

Kłopotliwe MiG-29

28 listopada 2018 MON poinformowało o przyspieszeniu procedury zakupu nowych samolotów bojowych. Nastąpiło to w cztery miesiące po drugim z rzędu wypadku z udziałem samolotów MiG-29, które dotychczas były używane w Siłach Powietrznych RP niemal na równi z o wiele nowocześniejszymi F-16. MiGi służyły zarówno do dozoru polskiej przestrzeni powietrznej jak i podczas misji zagranicznych (Baltic Air Policing)

Pierwszy poważny incydent z MiG-29 miał miejsce 11 czerwca 2016 podczas ćwiczenia Anakonda w Mińsku Mazowieckim, gdy doszło do uszkodzenia turbostartera GTDE-117 podczas rozruchu technicznego silnika w MiG-29G (nr boczny 4101). W wyniku awarii, łopatki turbiny sprężarki turbostartera zostały z dużą siłą wyrwane, uszkadzając m.in. instalacje elektryczne, paliwowe i olejowe. W wyniku zdarzenia doszło do pożaru, który uszkodził kluczowe elementy zespołu napędowego. Pożar objął elementy nośne płatowca. Samolot został skreślony ze stanu Sił Powietrznych RP.


MiGi-29 na równi z F-16 pełniły misje dozoru polskiej przestrzeni powietrznej oraz były wysyłane na misje zagraniczne (Baltic Air Policing). Pomimo serii katastrof pod koniec 2019 zostały przywrócone do lotów

18 grudnia 2017 MiG-29A (nr boczny 67, nr ser. 2960526367) uległ wypadkowi i rozbił się w pobliżu miejscowości Ryczołek w województwie mazowieckim, w powiecie mińskim. Pilot przeżył i został odnaleziony przez Straż Leśną. Samolot o nazwie własnej płk pil. Wojciech Kołaczkowski (1908-2001), dostarczono Siłom Powietrznym RPy 17 lipca 1989. W 2002 przeszedł remont główny. Był przypisany do 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.

6 lipca 2018 o godz. 01:57 w okolicach miejscowości Pasłęk w województwie warmińsko-mazurskim rozbił się MiG-29G (o nr bocznym 4103) z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Królewie Malborskim. Pilot, 33-letni porucznik Krzysztof Sobański zdołał się katapultować, lecz z powodu wadliwie działającego fotela katapultowego nie przeżył. Wskutek wypadku wszystkie polskie MiGi-29 zostały uziemione. Zakaz lotów objął także myśliwsko-bombowe Su-22M4 i Su-22UM3K z 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego ze Świdwina. Podobnie jak MiG-29, zostały były one bowiem wyposażone w fotele katapultowe K-36DM klasy 0-0, z których jeden przyczynił się do śmierci pilota w lipcu.

15 lutego 2019 w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego doszło do awaryjnego lądowania MiG-29. Podczas lotu treningowego nastąpiło rozszczelnienie kabiny i spadek ciśnienia. Pilot włączył awaryjne podawanie tlenu. Nie stracił przytomności i bezpiecznie wylądował na macierzystym lotnisku. W rezultacie zdecydowano o kolejnym czasowym uziemieniu wszystkich MiG-ów. Do podobnej awarii systemu podtrzymywania życia doszło w kwietniu 2018, gdy podpułkownik Andrzej Adamski w kilka minut po wylądowaniu swoim samolotem w 22. Bazie zemdlał po opuszczeniu kabiny.

4 marca 2019 o godz. 13:17 w okolicy wsi Drgicz w gminie Stoczek w powiecie węgrowskim w województwie mazowieckim rozbił się trzeci MiG-29A (nr boczny 40, wcześnie 4012) . Do awarii doszło w czwartej minucie lotu po starcie z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Samolot spadł na terenach zalesionych i zapalił się ulegając całkowitemu zniszczeniu. Nosił wizerunek ppłk. Witolda Urbanowicza, dowódcy Dywizjonu 303.


Zdjęcia: Michał Adamowski

Feralny MiG-29 miał odbywać lot techniczny (kontrolno-pomiarowy) po przeprowadzonych na nim pracach konserwacyjnych. Pilot zdołał katapultować się i został podjęty przez śmigłowiec ratunkowy z 2. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego. Lotnika przetransportowano do Wojskowego Instytutu Medycznego z Centralnym Szpitalem Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Plany modernizacji Sił Powietrznych w Sejmie

13 kwietnia na posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON), sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz poinformował posłów o postępach i planach modernizacji technicznej

Czekając na Kruka: Mi-24 odzyskają szpony?

10 października 2019 minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał piętnastoletni Plan Modernizacji Technicznej (PMT) Sił Zbrojnych RP na lata 2021-2035. Priorytetem…

X