Przejdź do serwisu tematycznego

H11 Subcompact. Mały, ale jary

Dla zwykłych zjadaczy chleba , tj. dla osób mających odpowiednie pozwolenie na broń, a nie będących funkcjonariuszami Służb, ustawodawca określił właściwy sposób noszenia broni. Generalnie, każdą broń palną przeznaczoną do ochrony osobistej nosi się w sposób jak najmniej widoczny, w kaburze przylegającej do ciała. Również ta, która do obrony nie jest przystosowana, a jej gabaryty na to pozwalają, powinna być noszona w ten sam sposób. Co więc zrobić, by sprostać tym całkiem rozsądnym wymogom legislatora?

W Polsce, niestety, broń wciąż jest tematem tabu, a widok uzbrojonego po zęby cywila jest prawnie i społecznie nieakceptowalny. Niektórych może zwyczajnie oburzyć, innych wystraszyć, a kolejnych zszokować i doprowadzić do ataku serca. Choćby z tego względu broń rzeczywiście należy chować przed oczami innych. Przede wszystkim jednak, jeśli ma ona służyć obronie własnej, to jej posiadanie winno być początkowo dla ewentualnego napastnika wielką niewiadomą. Po to, by móc w końcu przerodzić się w przykrą niespodziankę. O to wszystko łatwiej z bronią, z którą czujemy się swobodnie i wygodnie. Taką, która nie emanuje swoim jestestwem i mamy do niej zaufanie. Najlepiej by była niewielkich gabarytów, dość lekka i dysponowała dostateczną siłą rażenia. Ważne by dostępna była do niej komfortowa kabura, która nie narzuci nam sposobu ubierania. Pistolet H11 ma szanse wpisać się w większość tych kryteriów.

Mały wielki H11

Subcompact H11 jest najnowszym tworem chorwackiego producenta broni  – HS Produkt, który działa już blisko 30 lat. HS, to skrót od  hrvatski samokres –  w wolnym tłumaczeniu chorwacki pistolet samopowtarzalny. Nie od początku jednak nazwa fabryki była tak chwytliwa.

Zaczęło się w 1991 roku, czyli po ogłoszeniu przez Chorwację niepodległości, ale też po rozpoczęciu wojny z Jugosławią. W mieście Ozalj powstał wtedy zakład IM Metal. Założycielami było dwóch inżynierów mechaniki – Ivan Žabčić i Marko Vuković. Początkowo zakres produkcji obejmował głównie części do maszyn. Gdy pan Vuković czynnie uczestniczył w wojnie domowej pomiędzy Armią ChorwackąArmią Republiki Serbskiej Krajiny (1991-1995), podjęto decyzję o podziale firmy. Część pozostała przy dotychczasowej działalności a resztę przekwalifikowano na produkcję uzbrojenia. Doświadczony w boju Vuković został głównym konstruktorem. Powstały wówczas takie projekty jak PHP (Prvi Hrvatski Pištolj) – oparty na Walther P38, oraz HS95 (Hrvatski Samokres 95) – określany też jako nielicencjonowana kopia SIG Sauer P226. Oba solidne, metalowe, ale borykające się z problemami jakościowymi i będące na bakier z ergonomią. Prawdziwy sukces przyszedł dopiero na przełomie 1999/2000 roku, po wprowadzeniu na rynek pistoletu HS2000 – mocno ulepszonej wersji PHP (Prvi Hrvatski Pištolj) z polimerową ramą.

Czy to po triumfie nowej konstrukcji, czy ze względu na fakt, że podmiotem IM Metal zaczął interesować się Interpol, człon zakładu odpowiedzialny za zbrojenia został przeniesiony w 2000 roku do Karlovac, a początkiem 2001 roku firma zmieniła nazwę na HS Produkt. W 2002 roku Interpol  w swoim raporcie ujawnił, że w piwnicach wielu wiosek pozornie pasterskiego regionu Zagorje, w oczach chorwackiej opinii publicznej słynącego z cudownego usposobienia i pokojowej mentalności mieszkańców, powstawała nielegalna broń z przeznaczeniem na czarny rynek. Składano tam pistolety, karabiny, wytwarzano tłumiki, a nawet zajmowano się handlem telefonami komórkowymi zasilanymi (!) amunicją .22. Doszukano się powiązania tych działań z fabryką IM Metal w Ozalj.

Bez względu na kontrowersyjne pochodzenie, postaram się  przedstawić  H11 zupełnie obiektywnie – po prostu takim jakim jest. Dziś HS Produkt to zupełnie inny podmiot, który znakomitą część swojej produkcji sprzedaje legalnie w USA, pod marką Springfield Armory.

Dziś chorwackie pistolety HS Produkt, to nowoczesne konstrukcje śmiało konkurujące z uznanymi markami

Widać, że twórcy H11 mocno sugerowali się pistoletami Glock. Słowiańska wersja wcale nie odbiega jakością od tej zachodnioeuropejskiej

Szkielet H11. Kiedyś toporne, metalowe  i niewygodne. Dziś lekkie, polimerowe i ergonomiczne

Dlaczego akurat H11

Jeden z magazynków dedykowanych temu małemu i niepozornemu pistoletowi, pomieści aż 13 naboi

[H11_6] Teksturowany na całej powierzchni chwyt umożliwia pewne trzymanie pistoletu w każdych warunkach atmosferycznych

Zamek H11 wyposażono w antypoślizgowe ryflowanie z obu stron okna wyrzutowego, które sprzyja szybkiemu przeładowaniu broni

Przyrządy celownicze ze światłowodową muszką ułatwiające wejście w cel

Dostępne są dwie wersje pistoletu: z wycięciami w zamku przeznaczonymi pod montaż kolimatora oraz model bez tego udogodnienia

Kiedy otworzyłam walizkę i mym oczom po raz pierwszy objawił się H11, od razu pomyślałam sobie, że to po prostu kolejna Glockopodobna konstrukcja. Skojarzył mi się z modelem Glock 26, z którym akurat miałam sporo do czynienia i mogę powiedzieć, że nie jestem jego wielką fanką. Jednak po dopuszczeniu się wobec niego palpacji stwierdziłam, iż jest o wiele lżejszy i smuklejszy. H 11 bliżej do Glock 43 Slimline.

Prawdopodobnie na tym skończyłaby się moja przygoda z Chorwatem, gdybym nie odkryła że jeden z dedykowanych temu bezkurkowcu magazynków pomieści aż 13 naboi. To spostrzeżenie wzbudziło moje szczere zainteresowanie i chęć bliższego poznania Słowianina. Nasze inauguracyjne spotkanie miało miejsce pewnego upalnego popołudnia. W obliczu panującej temperatury chyba tylko takie ssaki jak koza, szczur czy królik nie spociłyby się wcale. U mnie niestety jest inaczej. Kiedy moje ręce były nieelegancko mokre, a rękawiczki zostały w domu, bardzo doceniłam gęsto teksturowany chwyt broni. Właściwie całą powierzchni pokryto wzorem zapobiegającym ślizganiu, co umożliwia pewne trzymanie pistoletu. Jest to bardzo ważne nie tylko podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych (żar z nieba, deszcz), ale też w momentach zagrożenia życia, gdy właśnie oblewa nas tzw. zimny pot i zwyczajnie zaczynamy się trząść. Szczupła linia sprzyja kontroli broni, a mocne wycięcie rękojeści daje dłoniom dodatkowe podparcie.

Po upewnieniu się, że pistolet dobrze przylega do dłoni i raczej nam z nich nie wypadnie, czas ocenić jak się z niego strzela. Po pierwsze musimy dopasować magazynek do naszych potrzeb. Mamy do wyboru 3 metalowe odmiany. Jeśli chcemy zmaksymalizować pojemność, a nie zależy nam na minimalizacji gabarytów, wybieramy najdłuższy – 13 nabojowy. Jeśli pragniemy ograniczyć masę i wysokość broni, wpinamy 11 nabojowy z płaską podstawą. Możemy też sięgnąć po formę pośrednią – 11 nabojowy z kopytkiem. Magazynki podpina się gładko a zatrzask działa sprawnie, bez konieczności dodatkowego dociskania. Zamek H11 wyposażono w antypoślizgowe ryflowanie z obu stron okna wyrzutowego, co sprzyja szybkiemu przeładowaniu. Pomimo niewielkiej wagi broń nie kopie tak bardzo jak można by się spodziewać. W moim odczuciu odrzut jest porównywalny to tego w konstrukcjach kilkaset gramów cięższych. Prawdopodobnie jest to po części zasługa podwójnej sprężyny powrotnej.

Jak to bywa z krótkolufowcami, strzelanie ma sens, jeśli do celu mamy maksymalnie 10-15m. Na większych odległościach trudniej o przyzwoite skupienie. Za to przy wejściu w cel bardzo pomocne są przyrządy celownicze ze światłowodową muszką. To, co u większości producentów jest tylko wyposażeniem akcesoryjnym, tutaj otrzymujemy w standardzie. Jeśli jednak, dla niektórych światłowodowa muszka to za mało, HS wypuścił na rynek również wersje pistoletu z wycięciami w zamku przeznaczonymi pod montaż kolimatora. Wszystkie modele w przedniej części szkieletu  wyposażono w szynę montażową (jeden frez) umożliwiającą mocowanie akcesoriów.

Po udanym popołudniu zapoznawczym, bez obaw, nawet z amunicją w komorze nabojowej, nowopoznanego subcompacta umieszczam w kaburze noszonej przy ciele. Chroni mnie bezpiecznik spustowy oraz zabezpieczenie iglicy. Dodatkowe poczucie pewności daje mi wskaźnik naboju w komorze.

Jak uczynić H11 jeszcze lepszym

Wskaźnik naboju w komorze to przydatny dodatek

Rodzaj kabury dopasowujemy do najczęściej noszonej odzieży. Musi być wygodna i niezauważalna

Nawet najlepszy, najcelniejszy i najbardziej ergonomiczny pistolet do obrony własnej jest niczym bez odpowiedniej kabury. Ciężko jest odpierać atak szukając broni w przepastnych torbach, plecakach, wyciągając ją z pudełka czy zastanawiając się, w której właściwie kieszeni się znajduje. Dlatego pistolet powinien być zawsze łatwo dostępny, a jego codzienne noszenie nie powinno być katorgą. Po pierwsze musimy zastanowić się jaką odzież najczęściej nosimy i w związku z tym określić rodzaj kabury, na który możemy sobie pozwolić. Czy będzie to kabura wewnętrzna, czy zewnętrzna? Gdzie najłatwiej do niej sięgnąć? Jaki materiał będzie nam najmilszy? Sztywny, ale trzymający kształt Kydex, miękki i śliski nylon, gumowana tkanina, czy tradycyjna skóra? A może mieszana hybryda? Wybór należy do nas. Na szczęście w dzisiejszych czasach jest on dość spory.

Chyba najbardziej rozpowszechnionym typem kabury jest ta przymocowana od zewnątrz do paska lub pasa spodni. Najczęściej nosi się ja tuz za biodrem. Rozwiązanie dość wygodne, gdyż broń dobyć można szybko. Wymaga jednak przysłonięcia szerszą garderobą. Najlepiej wybierać takie, które dobrze przylegają do ubrania.

Można zdecydować się również na etui przytwierdzane po wewnętrznej stronie ubrania. Jest dobrze ukryte, w związku z czym mamy większą swobodę wyboru kreacji. Tutaj warto zwrócić uwagę na materiał, z jakiego wykonana jest kabura, gdyż będzie się stykać bezpośrednio ze skórą.

Belly Holster to kolejny rodzaj kabury wewnętrznej. Objawia się pod postacią szerokiego pasa przypinanego powyżej pępka. Sprawne korzystanie z niej wymaga treningu, ale strzelcom szczupłym zapewnia dużą dyskrecję i trudno do niej sięgnąć osobom niepożądanym. Świetnie nadaje się do skrytego noszenia broni w tłumie i zapewnia stałą kontrolę nad orężem.

Appendix Inside the Waistband Holster , podobnie jak Belly Holster, jest wersją około brzuszną, jednak noszoną niżej. Jak sama nazwa wskazuje, gdzieś na wysokości wyrostka robaczkowego. Również, niestety, dedykowaną głównie atletom. Sposób może i wygodny, i nawet nie rzucający się specjalnie w oczy, ale raczej do stania i chodzenia z bronią, niż do siedzenia. Budzi też kontrowersje ze względu na to, że lufa jest wycelowana prosto w tętnicę udową. W stresie człowiek jest zdolny do popełnienia najdziwniejszych błędów, a jego ruchy mogą nie być do końca skoordynowane. Z dwojga złego, lepiej postrzelić się w zewnętrzną stronę uda a niżeli w tętnicę.

Kabury udowe, choć są bardzo wygodne i nie ograniczają ruchów, nadają się przede wszystkim dla Służb. Noszone przez cywila na zewnątrz nogawki są doskonale i niedopuszczalnie widoczne. Skryte ich noszenie po wewnętrznej stronie spodni jest absolutnie pozbawione sensu. Za to świetnie zdają egzamin pod szeroką spódnicą lub sukienką.

Można również skorzystać z kabury szelkowej, czyli takiej,  gdzie futerał na broń znajduje się pod pachą. Jest to mało popularna forma, a szkoda, bo dość komfortowa. Sprawdza się nawet przy wykonywaniu gwałtownych ruchów i bieganiu. Jeśli jednak ma być niewidoczna dla innych, musimy ją okryć marynarką lub bluzą.

Na koniec dochodzimy do tzw. Pocket Holster – kabury kieszonkowej. Moim zdaniem to doskonała propozycja do skrytego noszenia H11. Chorwacka konstrukcja jest na tyle lekka i mała, że idealnie wpasuje się kieszeń. Tego typu kabury wykonane są najczęściej z gumowanego materiału, który  wczepia się w ubranie i co pozwala dobyć goły pistolet.

Broń na co dzień

Nawet ta noszona na co dzień broń większość czasu spędzi w kaburze u naszego boku. Wybierzmy broń lekką o niewielkich gabarytach

Autopsja i doświadczenia znajomych zdecydowanie wskazują na to, że broń którą mamy ze sobą na co dzień, służy bardziej do noszenia, niż do strzelania. W związku z tym – w moim odczuciu – logicznym jest, by była lekka, mała,  nie uwierała i nie przeszkadzała w codziennych aktywnościach. Zdaję sobie sprawę z tego, iż znajdzie się wielu przeciwników powyższego stwierdzenia. Bo dlaczego właściwie głównie do noszenia? Przecież mała broń ma niewielką pojemność magazynków, a dodatkowo dla osób o dużych dłoniach nie jest wygodna w użyciu. Mała broń, to też krótka lufa, a więc słaba celność. Cywil z pistoletem głównie spaceruje – na szczęście. Nawet jeśli do sprawy podchodzi tak jak należy, czyli odpowiedzialnie i oddaje się treningom strzeleckim regularnie, to jednak większość czasu broń przeleży w kaburze. Tak więc, wygoda na co dzień przede wszystkim. Osoba z potężnymi dłońmi  powinna dopomóc sobie magazynkiem z przedłużką i praktykować tak dużo, by w końcu do broni się przyzwyczaić i polubić korzystanie z niej. Biodra lub barki będą jej wdzięczne za wybór subcompacta. Argument dotyczący pojemności magazynków H11 obala już na dzień dobry. Jego 13 sztuk plus dodatkowa w komorze nabojowej, to właściwie jak 2 magazynki u większości konkurencji. Taka ilość powinna wystarczyć do opanowania zagrożenia lub utorowania sobie drogi ucieczki. A jeżeli chodzi o celność, to nawet najkrótsze lufy w zupełności pozwalają na oddanie strzału w upatrzony obiekt z odległości 5, 10 czy nawet 15 metrów. Jeśli mamy ambicje likwidowania zagrożenia z większego dystansu, to albo naoglądaliśmy się zbyt dużej ilości filmów akcji, albo mamy jakiś wewnętrzny problem. Pamiętajmy też, że podjęcie decyzji o codziennym noszeniu broni przy boku powinno być powiązane ze znajomością prawa w tym zakresie. Sąd rozliczy nas z każdej wystrzelonej w obronie własnej kuli.

Tabela: Porównanie gabarytów popularnych modeli pistoletów przeznaczonych do skrytego noszenia.

 

Pistolet

9×19

Masa niezaładowanego pistoletu Szerokość Wysokość Długość całkowita Długość lufy Pojemność magazynka
Glock 26  Gen 4 560g 30mm 106mm 160mm 88mm 10 sztuk
Glock 43 Slimline 459g 26mm 108mm 159mm 86mm 6 sztuk
Sig Sauer P320 Subcompact 626g 35,5mm 119mm 170 mm 90mm 12 sztuk
CZ P-10 S 710g 32mm 116mm 170mm 90mm 12 sztuk
HS H11 455g 27mm 119mm 153mm 79,5mm 13 sztuk

 

Dziękujemy firmie BUOS za użyczenie broni do testów.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

MP5: To co w środku

  W kolejnym artykule, będącym owocem naszej współpracy z House of Guns – importerem, dzięki któremu na polski rynek trafiły pakistańskie klony MP5…

Karabin kryptonim Świniak

Specjalna wersja POF-USA Revolution Broń produkowana przez Patriot Ordnance Factory (POF-USA) jest znana na polskim rynku. Wytwarzane w Arizonie konstrukcje uchodzą za przemyślane, niezawodne…

X