Przejdź do serwisu tematycznego

Jakub Pawełek – Purpurowy Zmierzch

Umarł Putin, niech żyje Zorin. Tymi krótkimi słowami można nakreślić początek najnowszego technothrillera autorstwa Jakuba Pawełka. Książka miała premierę 26 lutego i została wydana nakładem wydawnictwa WarBook. Jest to ostatni, szósty tom serii Przymierze, opowiadającej o alternatywnym świecie w l. 2015-2025, w którym toczone są spektakularne konflikty zbrojne, następują rozłamy polityczne i zawierane są nowe, przedziwne sojusze. W ciągu tej zawiłej dekady czytelnicy przemierzą tysiące kilometrów wspólnie z międzynarodową jednostką specjalną Radegast, wraz z którą stawią czoła wyzwaniom nowoczesnej wojny.

Purpurowy Zmierzch

Tak jak poprzednie części, książka została wydana w miękkiej, acz spektakularnej pod kątem graficznym oprawie. Dominują tu ciemne i mroźne kolory, a obraz amerykańskiego czołgu podstawowego M1 Abrams stojącego tuż przed przekręconą tablicą informacyjną z napisem „Murmańsk” budzi emocje, zanim jeszcze Czytelnik otworzy pierwsze karty tej opowieści.

Wydarzenia w „Purpurowym Zmierzchu” są bezpośrednim następstwem tego, co wydarzyło się w tomie piątym, a więc w „Arktycznym Brzasku”. Trwa wojna amerykańsko-rosyjska o bogate złoża Arktyki. W zamachach terrorystycznych giną prezydenci Rosji, Ukrainy i Kazachstanu. Po śmierci Putina i dojściu do władzy ministra obrony nacjonalisty Piotra Zorina trzeszczące dotąd w szwach Przymierze rozpada się całkowicie.

Do rozłamu dochodzi także w samej Rosji. W Petersburgu tworzy się opozycyjny rząd Republiki Rosyjskiej z Feliksem Repninem na czele. Nowa władza zabiega – zresztą skutecznie – o poparcie generała Walerija Żyły, dzielnie broniącego arktycznych bogactw kraju przed agresją Waszyngtonu. W Rosji wybucha wojna domowa. Z kolei prezydent Polski ledwo uchodzi z zamachu na swoje życie…

Gdzieś obok tego całego szaleństwa działa chińska korporacja Harmonia, będąca zapleczem rządu w Pekinie i odzwierciedleniem jego zapędów imperialnych. Powoli i skrupulatnie, co widzimy w poprzednim tomie, oplata mackami pogrążoną islamskim terrorem Europę i narkotykowymi kartelami Meksyk, pozornie oferując im sprywatyzowane bezpieczeństwo, a w rzeczywistości podbój. Jak się później okaże macki te sięgają jeszcze głębiej i konflikt wewnątrz Przymierza jest im całkowicie na rękę…

Tradycyjnie poza szerokim spojrzeniem na sprawy globalne kontynuowane są losy jednostki Radegast – mocno osłabionej, a w tym tomie także podzielonej i zwaśnionej. Nasi bohaterowie będą musieli stanąć oko w oko z tymi, którzy jeszcze wczoraj byli sojusznikami…

Cechą charakterystyczną serii Przymierze są spektakularne bitwy na lądzie i w powietrzu, walki z użyciem najnowszych systemów bezzałogowych, a nawet broni klimatycznej o jakże sugestywnej nazwie Zeus… Nie zabrakło tego wszystkiego również w finałowym tomie. Autor przeniesie nas od nieprzypadkowo bardziej lodowatej niż zwykle Arktyki, przez nowe oblężenie Petersburga, po walki pancerne na Podlasiu i ewakuację naszych bohaterów z Krymu. Wojna, która przeplatana jest polityką, pozwoli czytelnikowi po raz kolejny obserwować kontekst wydarzeń z perspektywy Kremla, Białego Domu, Pałacu Prezydenckiego w Warszawie i Pekinu.

W całym tym tyglu umiejscowiona jest Polska z prezydentem Henrykiem Żuławskim na czele. To kraj, który chce odgrywać większą rolę w regionie i wykorzystuje ku temu każdą sposobność. Żuławski wie, że tam gdzie nie da się rozwiązać problemów militarnie czy ekonomicznie, należy działać dyplomatycznie i z ofertą pośredniczenia w trudnych politycznych szachach.

Większość głównych postaci jest wyrazista, choć niektóre stoją bardziej na uboczu. Narracja Jakuba Pawełka jest dynamiczna, a język książki raz po raz zmienia się, np. gdy tłem wydarzeń przestaje być ciasne wnętrze czołgu, a staje się nim równie niewygodny gabinet. Autor barwnie opisuje zarówno różne rodzaje uzbrojenia, jak i kunszt żołnierzy, a także nieprzewidywalne charaktery bohaterów, którzy podejmowanymi decyzjami stawiają na szali życie milionów.

Ocena

Książkę czyta się świetnie. Z dziewięciu dosyć długich rozdziałów każdy został podzielony na podrozdziały, w których kontynuowane są poszczególne wątki. Autor stara się równomiernie „dokładać” koleje losu do każdego z nich, umiejętnie potęgując napięcie.

Książka spełniła moje oczekiwania, zwłaszcza jeśli chodzi o kontynuację losów i zdarzeń znanych mi z poprzednich tomów tego uniwersum. Samo jej zakończenie pozostaje otwarte, pomimo wystąpienia jakże spektakularnych zdarzeń…

Szkoda, że to już koniec, gdyż jako fikcja literacka cała seria wypada świetnie. Choć z drugiej strony, patrząc na nasz rzeczywisty świat, jakże pomylił się Francis Fukuyama w książce „Koniec historii i ostatni człowiek” z 1992 roku. Jakub Pawełek mógłby przecież dalej ciągnąć losy Radegastu, walki o złoża naturalne i dominację polityczną, aż nie zostałby przysłowiowy kamień na kamieniu…

JAKUB PAWEŁEK

(ur. 1990) jest absolwentem filologii rosyjskiej Uniwersytetu Śląskiego, studiował w Akademii Obrony Narodowej. Na co dzień korporacyjny trybik, po godzinach fascynat wojskowości, airsoftu i papierowych konfliktów zbrojnych. Zainspirowany twórczością Toma Clancy’ego i Larry’ego Bonda postanowił spróbować swoich sił w starciu z tematyką militarnego thrillera. Autor książek z serii Przymierze: „Wschodni Grom”, „Perski Podmuch”, „Kaukaski Płomień”, „Pierścień Ognia”, „Arktyczny Brzask” i „Purpurowy Zmierzch” oraz „#Wawskie14”.

Dziękujemy Wydawnictwu Warbook za udostepnienie egzemplarza do recenzji.

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Wojciech Zieliński „Kontroler” – recenzja

O ile teoria światów równoległych już pojawiała się zarówno literaturze, jak i była lansowana w świecie nauki XX wieku, to Kula Światów wydaje się

Robert Foks „Prospekt Niepodległości” – recenzja

Tematyka stosunków polsko-białoruskich i polsko-rosyjskich to temat rzeka, a ubiegłoroczne protesty na Białorusi (trwające od 29 maja) i ogólny opis książki dostępny w sieci, który zapowiada, że masowe protesty społeczne

X