Przejdź do serwisu tematycznego

Karabin kryptonim Świniak

Specjalna wersja POF-USA Revolution

Broń produkowana przez Patriot Ordnance Factory (POF-USA) jest znana na polskim rynku. Wytwarzane w Arizonie konstrukcje uchodzą za przemyślane, niezawodne i innowacyjne. Dlatego pewien użytkownik wykonujący zadania bojowe w jednym z państw Ameryki Południowej zdecydował się kupić na misję karabin POF-USA. Centrum Strzeleckie DEER z Opola przygotowało dla niego model Revolution w specjalnej konfiguracji.

W 2002 Frank L. DeSomma założył w sierpniu 2002 w Glendale w stanie Arizona małe przedsiębiorstwo o wymownej nazwie Patriotyczna fabryka uzbrojenia, czyli Patriot Ordnance Factory (POF-USA). Był wówczas inżynierem z 28-letnim stażem w przemyśle lotniczym i zapalonym strzelcem. DeSomma pochodził z Nowego Jorku, a jego doświadczenie z konstrukcjami strzeleckimi było wcześniej dosyć niewielkie. Nie sprzyjało temu miejsce zamieszkania, którego włodarze niechętni są broni palnej. Konstruktor rozwinął skrzydła po przeniesieniu się do Arizony. W 2003 jednoosobowa działalność przekształciła się w spółkę o takiej samej nazwie.
Początkowo POF-USA był jedynie internetowym sklepem z komponentami do broni, połączonym z niewielką rusznikarnią. Działalność przedsiębiorstwa skupiała się jedynie do sprzedaży części pasujących do pistoletów maszynowych MP5 i samopowtarzalnych HK94 oraz karabinów automatycznych G3 i ich odmian na rynek cywilny HK91/PTR91 (można było je też stosować w hiszpańskich modelach CETME B/C/Sporter). POF-USA był wówczas dystrybutorem pakistańskiego koncernu Pakistan Ordnance Factories (POF). Dodatkowo spółka oferowała też pistolety maszynowe MP5A2/P3/P4/P5, czyli odmiany niemieckiej broni rodem z Pakistanu.


Bazowy karabin Revolution z 16,5-calową/419-mm lufą. Konstrukcja jest niezwykle lekka, w takiej konfiguracji jej masa to jedynie 3,31 kg. Karabin zdobył trzy prestiżowe nagrody w USA: Golden Bullseye, Industry Choice i Ballistic’s Best Editor’s Choice for Innovative AR

O czyste wnętrze

Frank DeSomma na początku lat 2000. kupił karabin samopowtarzalny FN FAL, miał też dużo do czynienia z klonami MP5 i G3. Szybko zwrócił uwagę, że po strzelaniu jego broń wymaga znacznie mniej zabiegów związanych z czyszczeniem i konserwacją niż czarne karabinki jego kolegów. DeSommie nigdy nie podobał się mechanizm gazowy AR-15. Zniechęcało go bezpośrednie podawanie odprowadzanych z przewodu lufy gorących gazów prochowych do wnętrza suwadła, które działa jako tłok i komora rozprężania jednocześnie.
Pomimo pewnych zalet rozwiązania wprowadzonego przez Eugene Stonera, związanych z płynniejszą pracą mechanizmów, właściciel POF-USA twierdził, że wady jednak przeważały. A do tych ostatnich zalicza się do nich przede wszystkim gromadzenie się niespalonych, a początkowo rozgrzanych resztek materiału miotającego w środku zespołu ruchomego. Trudno się je usuwało, mocno zanieczyszczały wnętrze. A suwadło to przecież serce broni i jego najbardziej wrażliwa część niosąca zamek. Nie bez powodu w amerykańskich siłach zbrojnych utarło się przecież przekonanie, że bez regularnego czyszczenia AR-15 po prostu przestaje działać.


Rysunek z amerykańskiego patentu przedstawiający mechanizm gazowy z tłokiem C.R.O.S. na który Frank DeSomma uzyskał patent w 2005 / Rysunek: USPTO

Wady i zalety

Mechanizm gazowy z tłokiem ma swoje wady i zalety, które przeważają zależnie od zadań do jakich broń będzie używana. Ogólnie tłokowe rozwiązanie charakteryzuje się wolniejszym zabrudzeniem podzespołów konstrukcji. Gazy prochowe docierają do komory zamkowej w znacznie ograniczonej mierze, a w zasadzie niemal wcale, jeśli porównywać ich ilość do rozwiązania Stonera. Dlatego też broń z tym mechanizmem uchodzi za bardziej niezawodną.
Ponadto niemal każdy model broni z tłokiem jest wyposażony we wbudowany regulator przepływu gazów. Za jego pomocą strzelec jest w stanie dostosować broń do aktualnego poziomu zabrudzenia, prowadzenia ognia z wykorzystaniem tłumika dźwięku, a w niektórych przypadkach nawet używanej amunicji.
Wszystko ma jednak swoją cenę. Jest nią masa i często wzrost odrzutu. Pierwsza wada wynika z większej liczby elementów umieszczonych w przedniej części broni. Mogą powodować szybsze zmęczenie ręki prowadzącej podczas długotrwałych działań. Drugą wadą, na którą zwracają uwagę niektórzy użytkownicy systemów tłokowych, jest nieco większy odrzut. Przyczyną jest masa zespołów broni poruszających się z dużą prędkością przy każdym strzale. Z tym można jednak walczyć poprzez stosowanie odpowiednich urządzeń wylotowych i elementów mechanizmu powrotnego.


Regulator gazowy, tłok o krótkim skoku i tłoczysko (popychacz) zestawione wraz z suwadłem na tle komory zamkowej modelu Revolution

Historyczne próby

Z kronikarskiego obowiązku warto dodać, że jako pierwszy modyfikację AR-15 w postaci zestawu z tłokiem i tłoczyskiem zaproponował już w 1969 Colt. Opracowano wówczas karabinek nazwany Model 703. Próby porównawcze z 25 standardowymi M16A1 wykazały znaczne zwiększenie niezawodności tej konstrukcji. Zwrócono uwagę, że rozwiązanie to eliminuje problem niezaryglowania zamka lub zacinania się suwadła w niecałkowicie otwartym położeniu.
Wdrożenie modelu 703 do produkcji seryjnej miało pochłonąć 2 064 000 dolarów (koszt maszyn, oprzyrządowania, urządzeń do obróbki cieplnej i parkeryzowania), z czego wstępne nakłady producenta oszacowano na 205 tys. dolarów. Obliczono, że koszt materiałów w przypadku jednej sztuki jest o 4 dolary i 16 centów większy, niż w standardowym AR-15, zaś robocizna wzrasta o 4,13 dolara. Amerykańskie siły zbrojne nie były jednak modernizacją zainteresowane i przez długie lata o pomyśle zapomniano.
Pomysł odżył dziesięć lat później w postaci komercyjnego pakietu do modyfikacji AR-15. Na początku lat osiemdziesiątych Walt Lagendorfer opracował, a w 1981 uzyskał patent na konwersję czarnego karabinka do modelu z mechanizmem gazowym z krótkim ruchem tłoka gazowego. Zestaw był sprzedawany w latach 1980. przez jego przedsiębiorstwo Rhino International, ale nigdy nie zdobył większej popularności. Zresztą w tych czasach karabinki AR-15 były rzadko kupowane przez strzelców cywilnych. Moda miała rozpocząć się dopiero dwadzieścia lat później.


Porównanie 5,56-mm karabinka Renegade z 7,62-mm karabinem Revolution. Obie konstrukcje mają taką samą długość lufy. Dobrze widać, że komory zamkowe i spustowe mają identyczną długość

Debiut C.R.O.S.

DeSomma wcześniej niż inni zauważył potencjał mechanizmu gazowego z tłokiem i tłoczyskiem, który można było zastosować w AR-15. Już w 2003 zaprojektował własne rozwiązanie z krótkim ruchem tłoka nazwane C.R.O.S. (Corrosion Resistant Operating System). Jak sam wówczas przyznawał, było inspirowane konstrukcją zastosowaną w karabinie FN FAL. POF-USA pokazał je po raz pierwszy na SHOT Show w 2004, a sam patent zgłosił 11 lutego 2004 i uzyskał rok później. Miało to miejsce dokładnie w tym samym czasie, gdy H&K zademonstrował karabinek HKM4 Enhanced (później nazwany HK416). O ile do pomysłu DeSommy podchodzono początkowo sceptycznie, to pojawienie się w rywalizacji tych cholernych Niemców z Oberndorfu rozpoczęło trend na tworzenie tłokowych AR-15, który trwa do dzisiaj.
Opatentowany w 2005 system C.R.O.S. składa się z osadzanej na lufie komory gazowej, regulatora, tłoka i lekkiego popychacza, oddziałującego na suwadło. Te ostatnie ma za krzywką odryglowującą zamek zderzak, umieszczony w miejscu kolanka gazowego. Zmniejsza przez to prawdopodobieństwo nieosiowego i wzdłużnego wychylania się suwadła przy uderzeniu w niego popychacza. Trzpień sterujący obrotem zamka ma okrągłą główkę, ograniczającą tarcie o ścianki komory zamkowej.


Suwadło karabinu Revolution (powyżej) w porównaniu z zespołem ruchomym karabinka Renegade. Również w tym przypadku wymiary są identyczne

Rozwój POF-USA

Przez dwa lata DeSomma dopracowywał swój system tłokowy i rozbudowywał potencjał produkcyjnych przedsiębiorstwa. W rozwoju pomogło zniesienie 13 września 2004 uchwalonej w 1994 ustawy Public Safety and Recreational Firearms Use Protection Act (popularnie określanej mianem Assault Rifle Ban). Przez dekadę określała ona, czym od strony prawnej charakteryzuje się samopowtarzalna broń szturmowa i zakazywała wprowadzania do konstrukcji zbyt dużej liczby określonych komponentów. Zabronionymi w nadmiarze szturmowymi cechami była zbyt niska masa, zaczep do bagnetu czy gwint na lufie do mocowania urządzeń wylotowych.


O ile zamki i ich czółka mają takie same wymiary, to ten z Revolution dostosowany jest do naboju 7,62 mm x 51 o większej średnicy dna łuski

W 2005 zadebiutowały pierwsze własne konstrukcje POF-USA: kompletne komory zamkowe P-415 i P-416 do amunicji .223 Remington/5,56 mm x 45. Spółka oferowała je wówczas z lufami długości 235 mm/9,25 cala, 292 mm/11,5 cala, 368 mm/14,5 cala i 406 mm/16 cali za 975-990 dolarów. Sprzedawano też łoża z szynami uniwersalnymi w czterech długościach P-4, P-9 i P-12 dostosowane do samonośnych luf (dwa ostatnie dla konstrukcji z 16- i 20-calowymi lufami) za 229 dolarów.
Od 2006 DeSomma kompletował też całe 5,56-mm karabinki: w odmianie samopowtarzalnej P-416 i samoczynno-samopowtarzalnej P-416. Zmodyfikowano też łoża zmieniając ich nazwę na Predator P-4/9/12 X/SX (X oznaczało Extended, czyli wydłużone, a S – Slim, czyli wąskie) oraz komory spustowe. W 2007 pojawiła się ich trzecia generacja.


Dobrze widoczne ciasno upakowane mechanizmy karabinu POF-USA. Wszystko to po to, aby w identycznej długości komory spustowej zmieścić znacznie większe gniazdo magazynka

W tym samym roku zadebiutował samopowtarzalny karabin P-308 do amunicji .308 Winchester/7,62 mm x 51 z łożem MRR (Modular Railed Receiver) i lufami długości 16,5 i 20 cali (419 i 508 mm) za 2300-2400 dolarów. Od 2008 nazwy broni POF-USA wymiennie zapisywane są jako P415/P416 i P308. W tym samym czasie wycofano się z oferowania części do MP5 i G3, skupiając się na inwestycjach we własne konstrukcje.
W 2009 rozszerzono ofertę o modele do amunicji 6,8 mm x 43 i odmianę PDW z 7,25-calową/184-mm lufą. Do sprzedaży trafiły karabiny P308 z 12,5- i 14,5-calowymi lufami (317 i 368 mm). Ten ostatni nazwano P308 PDW. W 2010 pojawił się pierwszy model karabinu automatycznego P308 FA (Full Auto) z 12,5-calową lufą. POF-USA zapowiedział też dwupozycyjny regulowany mechanizm gazowy do standardowego AR-15 określony mianem R.D.I.K. (Regulated Direct Impingment Kit). W 2011 zaprezentowano nowe łoże HSR (Hunter Sniper Rail). POF-USA sukcesywnie rozbudowywał także ofertę luf, mechanizmów spustowych i łóż.


Revolution kompletowany jest z kolbą Battlelink Minimalist Milspec Stock i chwytem Engage AR-15/M16 Pistol Grip Version 2 produkowanymi przez Mission First Tactical

Pod koniec 2013 pojawiła się komora spustowa generacji czwartej z blokadą zespołu ruchomego umieszczoną w górnej części osłony spustu, dostosowana do magazynków Magpul PMAG Gen M3. Broń została też wyposażona w system nazwany E² Dual Extraction Technology Chamber. To cztery rowki wykonane w stożku przejściowym, rozmieszczone symetryczne na obwodzie lufy i równoległe do jej osi. Podczas prowadzenia ognia część gazów prochowych jest wtłaczana między lufę oraz ścianki łuski, co ma ułatwić ekstrakcję tej ostatniej i utrudnić jej zakleszczenie się.


Świniak, czyli zmodyfikowany Revolution z 12,5-calową/317-mm lufą dostosowany do potrzeb specyficznego klienta do działań w Ameryce Południowej

Puritan, ReVolt i WarHog

Od 2014 POF-USA zaczął nawiązywać marketingowo do początków Stanów Zjednoczonych i wojny o niepodległość. Na stronie pojawiły się odezwy do patriotów, ale przede wszystkim zmieniono alfanumeryczne nazwy broni na miana nawiązujące do amerykańskiej historii.
W 2014 spółka z Arizony zaprezentowała uproszczony i tańszy samopowtarzalny 5,56-mm karabinek P15 Puritan (Purtytanin). P415 kosztował wówczas na amerykańskim rynku ponad 2,1 tys. dolarów, zaś cena P15 miała oscylować około 1,4 tys. USD. Pod koniec 2014 ujawniono też odmianę Puritan do amunicji 7,62 mm x 39, którą wprowadzono do oferty rok później. Broń nie sprzedawała się jednak dobrze i wkrótce zaprzestano produkcji całej purytańskiej linii karabinków.
Także pod koniec 2014 przedsiębiorstwo z Arizony ujawniło model ReVolt (Bunt), czyli powtarzalne odmiany P416 kalibru 5,56 mm (w cenie 2230 USD) i P308 kalibru 7,62 mm (za 2950 USD) z dwutaktowym zamkiem. Rękojeści napinania znajdują się po prawej i lewej stronie, a sama broń – jak głosi reklama producenta – jest legalna we wszystkich 13 koloniach nawet tam, gdzie żyją lojaliści. Dzisiaj obejmuje to całość amerykańskich stanów.
W 2015 na SHOT Show pokazano linię WarHog (Świnia wojny). To odmiana tłokowych karabinków P415 – WarHog Light i karabinów P308 – WarHog Heavy ze stałymi kolbami przeznaczona – przynajmniej teoretycznie – dla myśliwych. W obu przypadkach długość lufy to 16,5 cala/419 mm.


Karabin opracowany przez Centrum Strzeleckie DEER z Opola ma pełnić rolę broni wyborowej, jednocześnie umożliwiając walkę na bardzo krótkich dystansach

Renegade i Constable

We wrześniu 2015 POF-USA poddało się pod presja rynku i producent zapowiedział pierwszy 5,56-mm karabinek ze systemem Stonera o stosownej nazwie Renegade (Renegat). Jak żartuje w wywiadach DeSomma nazwa wzięła się z tego, że zbuntował się przeciwko własnym poglądom na system gazowy w czarnym karabinku. Warto dodać, że mechanizm zastosowany w Renegade nie jest to jednak prosta kopia rozwiązania z AR-15, bowiem broń z 419-mm/16,5-calową lufą wyposażono w 9-pozycyjny regulator gazowy DIcator (Dyktator, choć amerykańska nazwa nawiązuje do DI – Direct Impigment, czyli bezpośredniego podawania gazów) z idealnie prostą rurką gazową. Koszt broni w USA to około 1500 USD. W 2016 dodano też odmianę karabinka do amunicji 7,62 mm x 39.
W 2015 zaprezentowano także model Olde School (Stara szkoła) do amunicji 7,62 mm x 51. Była to wersja P308 z bezpośrednim podawaniem gazów do wnętrza suwadła. Broń nie trafiła jednak do seryjnej produkcji.


Karabin częściowo rozłożony. Do konstrukcji POF-USA można zastosować komponenty wymienne z AR-15 do amunicji 5,56 mm x 45 pomimo zasilania nabojem karabinowym, jak suwadło czy napinacz

W 2016 zaprezentowano droższą o 400 dolarów i bardziej zaawansowaną odmianę broni nazwaną Renegade Plus. Ma mechanizm spustowy FLAT, suwadło UBCG (Ultimate Bolt Carrier Group), odmienną komorę spustową z zdublowanymi wszystkimi manipulatorami. Masa konstrukcji to jedynie 2,86 kg. Wkrótce w ofercie pojawił się też karabinek do naboju .300 Blackout/7,62 mm x 35, zaś w 2016 Renegade Plus SPR z stałą kolbą i wyczynowym spustem. W 2018 dodano model Renegade Plus SPR do amunicji .224 Valkyrie z lufami długości 18,5 cala/470 mm i 20 cali/508 mm.
Rozszerzeniem linii z bezpośrednim podawaniem gazów do wnętrza suwadła jest pokazany w 2016 karabinek The Constable (Konstabl). To uproszczona wersja Renegade ze standardowym mechanizmem spustowym i odmiennym łożem. Sugerowana cena to 1000 dolarów.


Regulowany mechanizm spustowo-uderzeniowy Geissele Automatics Hi-Speed DMR sprawdza się doskonale zarówno przy strzelaniu precyzyjnym, jak i szybkim ostrzeliwaniu wielu celów

Linia Edge i P300

Na SHOT Show 2017 ogłoszono odświeżenie linii P415 i P308 i wprowadzenie modeli rodziny Edge (Krawędź). Charakteryzuje je odmienne, znacznie węższe łoże, zbliżone do zastosowanego w linii Renegade. Broń z systemem tłokowym jest wyposażona w zdublowane manipulatory i ma 5-położeniowy regulator gazowy. Karabinki P415 Edge z 16,5-calowymi lufami oferowane są do amunicji 5,56 mm x 45 i 7,62 mm x 35, zaś P308 Edge z 16,5-calową lufą i P308 Edge SPR z 18,5-calową do naboju 7,62 mm x 51.
W 2017 POF-USA wprowadził na rynek karabin samopowtarzalny P300 do naboju .300 Winchester Magnum/7,62 mm x 67. Broń sprzedawana jest z lufami długości 18,5 cala/470 mm i 24,5 cala/622 mm i zasilana z 14-nabojowego magazynka. Masa w zależności od kalibru to 4,30 lub 4,98 kg. Cena karabinu w Stanach Zjednoczonych to 3,5 tys. dolarów.
W 2018 przedsiębiorstwo ujawniło model P6.5 Edge do amunicji 6,5 mm Creedmore z 508-mm/20-calową lufą. To kolejna konstrukcja opracowana na bazie P308.
Warto dodać, że broń wytwarzaną przez spółkę POF-USA wielokrotnie wyróżniano, między innymi w prestiżowym magazynie „American Rifleman” należącym do National Rifle Association (NRA, Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie).


Komora spustowa POF-USA Gen 4 charakteryzuje się obustronnoscią manipulatorów. Dzięki temu broń może być używana przez strzelców prawo- i leworęcznych

Nowy zakład

Na początku października 2017 zakończyły się przenosiny Patriot Ordnance Factory do nowego zakładu. Mieści się przy 1492 West Victory Lane mniej więcej 600 metrów od starej lokalizacji, w nowym dwupiętrowym budynku o powierzchni 2,5 tys. metrów kwadratowych. Nowy zakład został wzbogacony o strzelnice, które służą do testowania gotowych produktów i prototypów, pomieszczenia do treningów strzeleckich i dział produktów przygotowywanych na specjalne zamówienie. Na dachu budynku umieszczone zostały panele słoneczne, których zadaniem będzie obniżenie kosztów produkcji przy wykorzystaniu niemal 300 słonecznych dni pustynnej Arizony. Powierzchnia zakładu została zwiększona aż trzy razy, co ma wpłynąć na zdolności produkcyjne. Może to być pomocne, jeżeli POF-USA zwycięży w postępowaniach na broń wojskową, w których bierze udział – także w Europie. Zwiększone moce produkcyjne umożliwiły również poszerzenie oferty o zamki do pistoletów Glock 17, 19, 34 i 43.


Niecodziennym elementem komory jest umieszczony przed językiem spustowym przycisk służący do zatrzymania suwadła w tylnym położeniu

Nadchodzi Revolution

W 2017 na SHOT Show w Las Vegas zapowiedziano wyjątkową, a wręcz nawet rewolucyjną konstrukcję – karabin samopowtarzalny Revolution (Rewolucja) do amunicji 7,62 mm x 51. Większość powstających w Stanach Zjednoczonych modeli tego kalibru to mieszanka AR-10 i AR-15. Z tego pierwszego kopiowane są wymiary komory zamkowej i spustowej, a także zespołu ruchomego. Z tego drugiego, ze względu na dostępność części bierze się całą resztę.
DeSomma, który już miał w ofercie POF-USA taki karabin z tłokowym mechanizmem gazowym, czyli P308, postanowił podejść do problemu inaczej. Celem było skonstruowanie karabinu samopowtarzalnego do silnej amunicji .308 Winchester o wymiarach i masie zbliżonej do karabinka zasilanego nabojem .223 Remington. Co więcej, miała być to broń miała być celna na większych dystansach, a jednocześnie na tyle lekka i poręczna, aby bez problemów dało się nią posługiwać w zamkniętych przestrzeniach.
Wszystkie te wymagania wydawały się sprzeczne, ale – co zaskakujące – udało się taką konstrukcję do amunicji 7,62 mm x 51 stworzyć. Nie bez przyczyny Revolution otrzymał w 2018 nagrodę Golden Bullseye Award w kategorii Rifle Of The Year.


Polskie odmiany broni POF-USA kompletowane są z umieszczoną po wewnętrznej stronie osłony okna wyrzutowego polską flagą i hasłem Semper Paratus. Dobrze widoczny wydatny odbijacz łusek i pokrycie suwadła NP3

Charakterystyka

Karabin Revolution to samopowtarzalna konstrukcja do amunicji 7,62 mm x 51/.308 Winchester bazująca wewnętrznie i zewnętrznie na konstrukcji AR. Manipulatory rozmieszczone są podobnie, aczkolwiek wszystkie zdublowano, aby były jednakowo dostępne dla strzelców prawo- i leworęcznych. Broń zasilana jest z wymiennych magazynków 10-, 20- lub 25-nabojowych, w standardzie są to Magpul PMAG LR/SR 10/20/15. Broń sprzedawana jest z komorą zamkową i komorą spustową anodowana na czarno, z pokryciem w kolorze brązowym i jasnym nazwanym NP3. W tym ostatnim przypadku łoże pozostaje czarne.
W konstrukcji POF-USA zastosowano mechanizmu gazowy z tłokiem o krótkim skoku w miejscu cienkiej rurki gazowej. Gazy prochowe przebywają znacznie krótszą drogę do tłoka ulokowanego nad lufą, który poprzez krótki, gwałtowny impuls oddziałuje na suwadło nadając mu energię prowadzącą do cyklu automatyki.


Dwukomorowy hamulec wylotowy Nord Arms NA-MB308-35C skutecznie zmniejsza podrzut i odrzut generowany przez silny nabój .308 Winchester

Revolution kompletowany jest z lufą 12,5 calową/317 mm lub 16,5 calową/419 mm z skokiem bruzd 254 mm i komorą nabojową dostosowaną do amunicji 7,62 mm x 51 NATO. Jest ona zakończona zewnętrznym gwintem 5/8×24 cala. Same lufy są wykonywane ze stali niskostopowej ulepszanej cieplnie, a następnie utwardzane przez azotowanie do twardości 70 HRC (twardość w skali Rockwella dla metody C).
Gwintowanie odbywa się przez przeciąganie. Lufy POF-USA charakteryzują się pięcioma bruzdami (stąd oznaczenie 5R), a kąty między krawędziami pól a bruzdami nie wynoszą 90 stopni lecz są większe. Taki profil zmniejsza odkształcenia pocisku podczas przemieszczania się w lufie, a niesymetryczne rozmieszczenie pól powoduje mniejsze zrywanie płaszcza i odkładanie się go w bruzdach. To wszystko wpływa na celność broni.


Łoże broni pokrywają otwory montażowe M-LOK, gniazda szybkozłączek pasa nośnego, a w części przedniej również odcinki szyny akcesoryjnej

Komora zamkowa jest ze stopu aluminium 7076, anodowanego na czarno. Sam zamek jest chromowany. Ciekawostką jest pokrycie suwadła powłoką niklowo-fosforowo-politetrafluoroetylenową nazwaną NP3 (mieszanką PTFE, czyli Teflonu i bezprądowo powlekanego niklu). Zapewnia to bardzo dużą odporność na ścieranie, a przy okazji pozwala uzyskać mikrowygładzenie powierzchni, odpowiednią twardość i ochronę przed korozją. Dodatkowo zmniejsza potrzebę smarowania broni.


Na życzenie klienta wymieniono chwyt pistoletowy MFT na FAB AGR-43 o zmienionym kącie i agresywniejszej fakturze powierzchni

Rewolucyjny sekret

Gdzie tkwi tajemnica broni. Wyjątkowość 7,62-mm karabinu Revolution polega na zachowaniu identycznej długości komory zamkowej i komory spustowej, jak w karabinku P415 Edge do naboju 5,56 mm x 45. Różnica tkwi jedynie w wielkości gniazda magazynka. Udało się tego dokonać skracając tylną część obu komór i ciaśniej upakowując w środku mechanizmy. Właściciel POF-USA podkreśla, że otwory łączników w przedniej i tylnej częściach komory spustowej i komory zamkowej są w tych samych miejscach, co w broni mniejszego kalibru.
Pomijając użycie nowoczesnych, znacznie wytrzymalszych materiałów i stopów aluminium, jak też zmniejszeniu wymiarów komór, to sekret zmniejszenia masy tkwi także w zespole ruchomym. W przeciwieństwie do innych AR-podobnych konstrukcji nie składa się on ze sporego suwadła rodem z AR-10. Wręcz przeciwnie, w Revolution zastosowano zespół pod względem wymiarów i masy niemal identyczny ze stosowanym karabinkach AR-15. A przecież są one zasilane słabszym energetycznie i charakteryzującym się mniejszą średnicą dna łuski nabojem .223 Remington/5,56 mm x 45.


Kolba Magpul PRS ma regulację położenia stopki i podpory policzkowej, co ułatwia strzelanie z zastosowaniem celownika optycznego. Umożliwia szybki skład do lunety

Konstruktorom POF-USA udało się też zaoszczędzić na szerokości komór i innych elementach. Napinacz jest identyczny, jak w karabinku Renegade czy P416 Edge. To pozwoliło zmniejszyć masę karabinu. Warto dodać, że model ten ma wiele wymiennych komponentów z innymi konstrukcjami POF-USA kalibru 5,56 mm. Revolution do naboju karabinowego .308 Winchester i Renegade zasilany amunicją pośrednią .223 Remington odróżnia jedynie dziewięć elementów. Identyczne są: rękojeść napinania, suwadło, radiator-nakrętka na lufę, łoże i pięciopozycyjny regulator gazowy.

Niezawodność karabinu Revolution poprawia komora nabojowa nazwana E² Dual Extraction Technology. W jej ściankach wycięto cztery kanały, które umożliwiają cofającym się gazom na oddziaływanie na szyjkę łuski, co uławia jej ekstrakcję i zmniejsza energię potrzebną do jej wyrzucenia z broni. W konstrukcjach POF-USA wykorzystywane są też trzpienie sterujące zamka (wodziki) zakończone łożyskowanym pierścieniem, obracającym się wewnątrz komory zamkowej przy ruchu suwadła. Zwiększa to kulturę pracy mechanizmu.


Zastosowanie podpory tylnej Accu Shot BT12-QK pomaga w oddawaniu precyzyjnych strzałów na większych dystansach

Różnica mas

Z 16,5-calową/419-mm lufą karabin Revolution kalibru 7,62 mm z kolbą maksymalnie wsuniętą mierzy 864 mm, a jego masa wynosi 3,31 kg. Dla porównania 5,56-mm karabinek P415 Edge z kolbą złożoną ma 864 mm i 3,18 kg. Różnica wynosi jedynie 130 gramów! W przypadku karabinu samopowtarzalnego P308 Edge także zasilanego amunicją 7,62 mm x 51 i z identycznej długości lufą, te wartości to 889 mm i 3,67 kg. Starszy model P308 z komorą Gen 3 był jeszcze dłuższy i cięższy, mierzył 901 mm i ważył 3,94 kg.
Warto porównać te wartości z podobnymi konstrukcjami bazującymi na AR. Dla przykładu niemiecki 7,62-mm karabin automatyczny H&K HK417A2 z 16,5-calową lufą ma długość z kolbą złożoną 914 mm i masę 4,40 kg. Produkowany przez Knight’s Armament Co. model SR-25 E2 ACC z Stonerowskim systemem gazowym z nieco krótszą 16-calową/406-mm lufą mierzy 908 mm i waży 3,81 kg. Karabin Daniel Defense DD5V1 MilSpec+ także z 16-calową lufą (o 12,7 mm krótszą od zastosowanej w Revolution) ma 848 mm i masę 3,76 kg.


Pięciopozycyjny regulator gazowy umożliwia dostosowanie broni do strzelania z użyciem tłumika dźwięku, poziomu zabrudzenia lub aktualnie używanej amunicji

Oczywiście z krótszą lufą broń jest jeszcze lżejsza. W odmianie z lufą długości 12,5-cala/317-mm karabin POF-USA Revolution mierzy jedynie 762 mm i charakteryzuje się masa 3,13 kg. P308 PDW z komorą generacji trzeciej z taką samą lufą z maksymalnie wsuniętą kolbą ma 800 mm i 3,76 kg. P308 Edge z 12,5-calową lufą mierzy 787 mm i waży 3,40 kg.
Warto dodać, że w 2019 do produkcji ma trafić odmiana broni z klasycznym dla AR-15 mechanizmem gazowym. Konstrukcja jest określana roboczo nazwą Revolution DI i została zapowiedziana w październiku bieżącego roku. Jej premiera ma odbyć się na wystawie SHOT Show 2019. Masa Revolution DI z 16,5-calową lufą ma wynosić jedynie 3,08 kg.


Dwójnóg Fortmeier H210 to wyjątkowo solidna i prosta w obsłudze konstrukcja wykonana ze stopu aluminium. Można go szybko zdemontować dzięki sprężynowemu zatrzaskowi

Manipulatory

Patriot Ordnance Factory USA zadbało o użytkowników leworęcznych oraz tych, którzy ze względu na charakter wykonywanej pracy nie mogą pozwolić sobie na luksus strzelania wyłącznie z użyciem ręki dominującej. Komora spustowa Gen 4 charakteryzuje się kompletem zdublowanych manipulatorów, obejmujących: skrzydełko bezpiecznika, przycisk zatrzasku magazynka i przyciski i dźwignie zwalniające suwadło z tylnego położenia. Z natury rzeczy, stosowana od zarania dziejów w AR-15 rękojeść napinania w kształcie litery T jest także obustronna. W obrębie kabłąka języka spustowego znajduje się przycisk, który pozwala zablokować suwadło w tylnym (inspekcyjnym) położeniu. Znacznie to ułatwia usuwanie ewentualnych awarii broni.


Szerokie płozy stabilizują broń zarówno na podłożu twardym jak i miękkim. Płaską powierzchnię można dodatkowo podkleić papierem ściernym dla zwiększenia przyczepności

System MMR

Revolution kompletowany jest z komorą zamkową i nasuwanym na jej grzbietową część łożem systemu Modular Railed Receiver (MRR) Edge o długości 11,5 cala/292 mm. W górnej części komory umieszczono stalowe wkładki na śruby, aby zwiększyć połączenia sztywność tych dwóch elementów wykonanych ze stopu aluminium 7076.
Łoże wyposażono w trzy stałe odcinki uniwersalnej szyny montażowej MIL-STD-1913/NAR: dłuższy ulokowany bezpośrednio nad komorą zamkową oraz dwa krótsze w przedniej górnej i dolnej części łoża. W odmianie z 12,5-calową lufą na bokach znajduje się 5+1, a u dołu 4 podłużne wycięcia systemu Magpul M-LOK. W wersji z lufą długości 16,5 cala wycięć z boku jest 7+1, zaś u dołu 6. Oznaczenie +1 oznacza odseparowane wycięcie, w którym zamocowano montaż QD do pasa.
Na sporym odcinku grzbietu łoża szyny nie ma. Najczęściej niczego się tam nie montuje, a brak aluminiowych żeber pozwala zmniejszyć masę broni i koszt samego elementu. Za to znajdują się tam otwory na śruby, które pozwalają na dokręcenie dodatkowych odcinków szyny. Te mogą być potrzebne, jeżeli użytkownik będzie chciał skorzystać na przykład z przystawek nokto- i termowizyjnych umieszczanych przed celownikiem optycznym.


Celownik optyczny Kahles K318i 3,5-18×50 świetnie sprawdza się na średnim i długim dystansie, a siatka SKMR3 eliminuje konieczność ciągłego wprowadzania poprawek na bębnach

Ukompletowanie

Karabiny samopowtarzalne Revolution opuszczają zakład produkcyjny z kolbą Battlelink Minimalist Milspec Stock, dostarczaną przez przedsiębiorstwo Mission First Tactical (MFT). To jedno z najlżejszych tego rodzaju modeli na rynku o masie jedynie 164 gramów. Pomijając położenia skrajne – kolbę maksymalnie wsuniętą i wysuniętą, strzelec ma do wyboru jeszcze cztery nastawy pośrednie. MFT jest także dostawcą chwytów pistoletowych Engage AR-15/M16 Pistol Grip Version 2, charakteryzujących się kątem pochylenia 15 stopni i masą 62 gramów.
Mocowanie pasa nośnego jest możliwe przy pomocy sześciu gniazd szybkozłączek QD, po trzy na każdej stronie karabinu. Pierwszą parę umieszczono w przedniej części łoża, drugą na płytce na końcu komory spustowej. Trzecią, w przeciwieństwie do poprzednich, można odkręcić w razie konieczności. Znajduje się na łożu, tuż przed komorą zamkową, w wycięciu M-LOK.
Na koniec warto wspomnieć o osadzonym na końcu lufy efektywnym, 3-komorowym hamulcu wylotowym Triple Port Muzzle Brake redukującym odrzut i podrzut broni.


Kolimator typu otwartego Vortex Razor zamocowano jedynie na karabinie demonstracyjnym. Broń wykorzystywana w Ameryce Południowej jest wyposaża w celowniki Trijicon RMR

Kryptonim: Świniak

Fabryczny POF-USA Revolution jest więcej niż imponujący, zarówno na papierze jak i w rzeczywistości. Co jednak, gdy użytkownik wymaga nie tylko dobrego karabinu, ale czegoś więcej? Potrzebuje broni która pozwoli mu jeszcze łatwiej, lepiej i szybciej wykonać konkretne zadanie w konkretnych warunkach? Tu pojawia się Centrum Strzeleckie DEER z Opola, zajmujące się dostosowaniem konstrukcji do określonych potrzeb strzelca.
Jeden z przedstawicieli Centrum zaprosił redakcję Militarnego Magazynu MILMAG na świeżo zakupioną przez to przedsiębiorstwo strzelnicę w Pawłowie niedaleko Wrocławia, żeby zaprezentować coś wyjątkowego. Centrum Strzeleckie DEER otrzymało od pewnego odbiorcy zadanie skonfigurowania karabinu samopowtarzalnego do naboju .308 Winchester. Broń miała sprawdzać się zarówno w strzelaniach precyzyjnych do 600 metrów, jak i w walce na bardzo krótkim dystansie, niemal w zwarciu. Karabin miał być wykorzystywany do działań na terenach zurbanizowanych w jednym z państw Ameryki Południowej. Wymagały one prowadzenia ognia wewnątrz budynków, jak i w ciasnych uliczkach. Tak narodził się Świniak.
Podstawą do stworzenia uniwersalnej broni stał się karabin samopowtarzalny POF-USA Revolution z lufą długości 12,5 cala/317 mm. Konstrukcję dostarczył polski dystrybutor marki – przedsiębiorstwo Milicon z Wólki Radzymińskiej. Można to łatwo poznać po naniesionych laserowo oznaczeniach na pokrywie klapki zamykającej okno wyrzutowe łusek. Tylko na polski rynek trafiają karabinki i karabiny POF-USA z napisem po łacinie Semper Paratus (Zawsze gotów) i stylizowaną polską flagą.


Szybkie strzelanie na bliskie dystanse przy skośnym położeniu broni, aby strzelec mógł złapać cel w kolimatorze nie jest żadnym problemem

Zmiany na zewnątrz

Żeby dostosować Revolution do potrzeb odbiorcy, z konstrukcji zniknęło fabryczne urządzenie wylotowe, mechanizm spustowo-uderzeniowy, kolba z prowadnicą, chwyt pistoletowy i mechanizm powrotny. Ze względu na konstrukcję kolby, z karabinu musiały też zostać usunięte tylne zaczepy pasa nośnego.
Broń skompletowano z kolbą Magpul Industries Precision Rifle Stock (PRS). Jest wyposażona w regulację stopki i podpory policzkowej, co ułatwia powtarzalne i szybkie użycie celownika optycznego. Kolba PRS daje możliwość zamocowania pasa po prawej lub lewej stronie, po przestawieniu osadzonej na śrubach przeplotki.
W dolnej części umieszczono krótki odcinek szyny montażowej do podłączenia podpory tylnej. Specjalista z DEER wykorzystał tą okazję mocując składaną podporę Accu Shot Precision Rail Monopod BT12-QK, ułatwiającą oddawanie precyzyjnych strzałów na dużych dystansach.
Na życzenie odbiorcy chwyt pistoletowy Mission First Tactical zastąpiono modelem AGR-43, izraelskiego FAB Defense. Ma on bardziej agresywną teksturę i zwiększony kąt nachylenia. Chwyt fabrycznie wyposażono w przedział do przechowywania dodatkowych baterii lub innych drobnych przedmiotów.
Biorąc pod uwagę amunicję, którą broń jest zasilana i konieczność prowadzenia szybkiego, skutecznego ognia, nie mogło się obyć bez budzącego respekt hamulca wylotowego. Wybrano model Nord Arms NA-MB308-35C, mocowany za pomocą dwóch śrub imbusowych. Hamulec zmniejsza odrzut i podrzut przy prowadzeniu ognia, ale zarazem uprzykrza życie wszystkim obecnym wokół strzelającego. Tutaj jednak kompromis był konieczny.
Karabin, który chociaż część swojego czasu ma spędzać w roli wyborowej, nie może obejść się bez stabilnej podstawy. Stąd obecność dwójnogu H210, niemieckiego przedsiębiorstwa Fortmeier. Solidna podstawa na obszernych płozach, osadzona jest na trzpieniu adaptera mocowanego do szyny Picatinny i blokowana sprężynowym zatrzaskiem. Daje to możliwość szybkiego odpięcia zbędnego obciążenia gdy nie jest potrzebne.


Jak deklaruje przedstawiciel Centrum Strzeleckiego DEER, skupienie strzałów nie przekracza 1 MOA (25 mm na dystansie 91,5 m)

Modyfikacja wnętrza

Kolba PRS, ze względu na swoją konstrukcję nie może zostać zamontowana na standardowej sześciostopniowej prowadnicy, mieszczącej jednocześnie mechanizm powrotny. Wymieniono ją na odpowiednią, przy okazji montując wydłużoną o jeden zwój sprężynę powrotną i dociążony trzpień zderzaka (buffer), oba produkowane przez POF-USA. Zmiana nie miała na celu wyłącznie montażu kolby, ale też znacząco wpłynęła na zmniejszenie odrzutu karabinu.
Ze względu na charakter zadań w jakich Świniak ma brać udział, zapadła decyzja o użyciu regulowanego mechanizmu spustowo-uderzeniowego Geissele Automatics Hi-Speed DMR (Designated Marksman Rifle). Jest to dwuoporowy spust, w którym pierwszy opór może zostać wyregulowany w zakresie 0,6-1,4 kg, a drugi od 0,2-0,7 kg. Pozwala to na precyzyjne strzelanie na większe odległości, jak również szybkie oddawanie kolejnych strzałów do celów na niewielkim dystansie.


Świniak bazujący na Revolution jest wyjątkowo poręczny jak na tego typu konstrukcję, a jego masa wraz z akcesoriami nie jest nadmierna, pomimo ciężkiej lunety i dwójnogu

Dwa celowniki

Ze względu na dwojaką rolę silnie zmodyfikowanego Revolution, konieczne było użycie dwóch celowników o skrajnie odmiennej charakterystyce. Pierwszy miał służyć do strzelania na dystansach od 100 do 600 metrów, drugi do zwalczania celów znajdujących się w odległości do 100 metrów. Celowniki musiały cechować się wysoką odpornością na udary, otarcia i tropikalny klimat.
Do precyzyjnego strzelania wybrano lunetę Kahles K318i z siatką SKMR3 umożliwiającą łatwe nanoszenie poprawek bez zabawy nastawami. Zakres regulacji powiększenia to 3,5-18x, a średnica obiektywu wynosi 50 mm. Jego zaletami są relatywnie niewielkie wymiary (długość 313 mm) i szerokie pole widzenia 9,3-2,0 m na dystansie 100 m (zależnie od powiększenia). Celownik jest wyjątkowo odporny za uderzenia i warunki środowiskowe. Lunetę osadzono w solidnym, powtarzalnym, szybkowyczepnym montażu Spuhr QDP 7002.
Na egzemplarzu demonstracyjnym celownikiem dodatkowym – a raczej drugim głównym ze względu na założenie uniwersalności tej konstrukcji strzeleckiej – jest kolimator otwarty Vortex Razor z punktem celowniczym wielkości 3 MOA (minut kątowych). Osadzono go na montażu skośnym o kącie pochylenia 45°, wyprodukowanym przez Toni System. Należy zaznaczyć, że egzemplarze dostarczone do odbiorcy skompletowano z celownikiem Trijicon RMR, charakteryzującym się większą odpornością na uszkodzenia mechaniczne.


Niski odrzut broni umożliwia prowadzenie szybkiego ognia i jest porównywalny z podobnymi konstrukcjami kalibru 5,56 mm. Pewną wadą hamulca jest wyjątkowo duży podmuch, który może przeszkadzać osobom przebywającym w pobliżu

Wrażenia

Jako jeden z obecnych na strzelnicy przedstawicieli MILMAG, miałem okazję zapoznać się z tym zestawem w praktyce. Wrażenie było piorunujące i ciężko wyrazić to innymi słowami. Zmodyfikowany Revolution z krótką 12,5-calową lufą – czy jak kto woli Świniak, to zestaw umożliwiający zarówno wielokrotne dziurawienie tej samej 5-złotówki jedną serią strzałów, jak i ostrzeliwanie wielu celów w zaskakująco krótkim czasie.
Wymieniony mechanizm powrotny w połączeniu z hamulcem wylotowym spowodował, że podczas strzelania ma się wrażenie prowadzenia ognia z nieznacznie przegazowanego HK416 do amunicji 5,56 mm x 45. Odrzut i podrzut został znacznie zmniejszony. Spust Hi-Speed DMR świetnie sprawdził się w podwójnej roli, zapewniając szybkie dublety na 25 metrach i pedantyczną precyzję na stu metrach. Regulowana kolba, prosty w obsłudze dwójnóg i mała, ale spełniający swoją rolę podstawa sprawiły, że na odleglejszej tarczy nawet początkujący strzelec jest w stanie osiągnąć przyzwoite wyniki.
Wniosek pozostaje następujący: na solidnej podstawie amerykańskiego karabinu wysokiej klasy w sposób profesjonalny i przemyślany zbudowano niezwykle uniwersalną platformę strzelecką. Żeby nie było za słodko, należy wspomnieć o odczuwalnej masie zestawu. Znaczną część winy ponosi niemal kilogramowy celownik na pokaźnym montażu i równie solidny dwójnóg. Cóż, ideały nie istnieją. A sam dwójnóg można zdemontować w razie potrzeby.

Dziękujemy Centrum Strzeleckiemu DEER za udostępnienie karabinu do testów

 

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MILMAG 06/2018

Sprawdź podobne tematy, które mogą Cię zainteresować

Cywilne karabinki z militarnym rodowodem

Polski rynek: Samopowtarzalna broń kalibru 5,56 mm Zdecydowana większość 5,56-mm samopowtarzalnych karabinków na cywilnym rynku strzeleckim ma swój militarny rodowód. Konstrukcje…

Hellpup rodem z Radomia

POWSZECHNIE WIADOMO, ŻE W POLSCE RĘCZNĄ BROŃ STRZELECKĄ PRODUKUJE SIĘ W RADOMIU, TO PRZEKONANIE JEST ZAKORZENIONE NIE TYLKO W KRAJU, ALE TEŻ POZA JEGO GRANICAMI – W USA,…

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Dodaj komentarz

X