Wiosenny MILMAG 4/2019 »

MILMAG - The Military MagazineKupujemy 2 eskadry F-35A? - MILMAG - The Military Magazine

Kupujemy 2 eskadry F-35A?

16 maja podczas 81. posiedzenia Sejmu, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz poinformował, że do 2026 MON planuje zakup pierwszej eskadry samolotów wielozadaniowych 5. generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II. Po tym okresie miałaby zostać dokupiona druga. Oznacza to rozbicie zapowiadanego zakupu 32 samolotów na dwie transze. Pierwsza w ramach Planu Modernizacji Technicznej (PMT) Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2026, na który zaplanowano łącznie 185 mld zł, a kolejna w ramach następnego do 2035.

Zgodnie z zapowiedziami obecnego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, do 2026 zostanie zakupionych 16 samolotów F-35A Lightning II, a następnie kolejne 16 egzemplarzy, tak aby sformować dwie nowe eskadry lotnictwa taktycznego 

W imieniu klubu parlamentarnego PO-KO poseł Czesław Mroczek złożył zapytanie w sprawie bulwersujących działań rządu dotyczących pozyskania śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP. Podczas dyskusji towarzyszącej odpowiedzi na interpelację, posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska (PO-KO) zapytała Wojciecha Skurkiewicza o stan i wartość bojową lotnictwa wojskowego po ostatnim wypadku z udziałem samolotu myśliwskiego MiG-29 z 4 marca, które były kilkukrotnie uziemiane (Kolejny wypadek polskiego MiG-29, 2019-03-04).

Według posłanki z PO-KO gotowych do użycia jest zaledwie 40% samolotów F-16C/D Block 52+, co by oznaczało około 19 z 48 łącznie pozostających w służbie. Odpowiadając na zarzuty, Skurkiewicz przypomniał, że to w 2011 podjęto decyzję o wydłużeniu resursów samolotów MiG-29 i Su-22 o 10 lat. Dodał, że w listopadzie 2018 MON podjął decyzję o przyspieszeniu programu Harpia, którego faza analityczno-koncepcyjna została uruchomiona przez Inspektorat Uzbrojenia 23 listopada 2017.

Analiza
Prezydent Andrzej Duda ogłosił rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji z rządem USA ws. zakupu samolotów F-35 w nieco tydzień po ostatnim wypadku z udziałem MiG-29. Później szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch zasugerował rozbicie zakupu na dwa etapy i pozyskanie funduszy na ten cel spoza budżetu MON, tak jak to miało miejsce w przypadku zakupu F-16C/D Block 52+. 25 marca naczelnik Wydziału Pozyskiwania Sprzętu w Departamencie Polityki Zbrojeniowej MON, płk Robert Frommholz poinformował, że realizowane są działania, aby zakupić jedną eskadrę F-35 do 2026 oraz kolejną po tej dacie (Analiza: F-35 dla Polski?, 2019-04-05).

Samoloty 5. generacji miałyby zastąpić wycofywane MiG-29 oraz Su-22. Jednym z potencjalnych zadań polskich F-35A może być wskazywanie celów dla wyrzutni rakietowych HIMARS / Zdjęcia: USAF

W kwietniu Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował o powołaniu gen. Jacka Pszczoły, głównodowodzącego Sił Powietrznych, na pełnomocnika do spraw zakupu samolotów 5. generacji. Minister zapewnił wówczas, że rozmowy z Amerykanami są bardzo intensywne. Wskazał, że jako samoloty wielozadaniowe, F-35A będą współpracowały z Wojskami Rakietowymi i Artylerią (WRiA), wskazując cele dla zestawów artylerii rakietowej M142 HIMARS, które zostały zakupione 13 lutego w ramach programu Homar (Polski Homar szczegółowo, 2019-02-14). Warto przy tym dodać, że w październiku 2018 pojawiła się informacja o F-35B należącym do amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej (USMC), który po raz pierwszy wskazywał cele dla zestawów HIMARS za pomocą łączy wymiany danych (F-35B wskazuje cele dla HIMARS, 2018-10-10).

Na koniec pozostaje zadać czy planiści MON uwzględniają pełne wykorzystanie potencjału, jaki niesie ze sobą zakup F-35A. Amerykańskie samoloty oczywiście będą rewolucją w Siłach Powietrznych. Natomiast warto podkreślić, że statki powietrzne 5. generacji są rozwijane tak aby mogły współdziałać z bojowymi bsl nowego typu (Skyborg - wirtualny pilot, 2019-03-21; Boeing ujawnia Airpower Teaming System, 2019-02-27; Oblot XQ-58A Valkyrie, 2019-03-07). Mają być to konstrukcje autonomiczne mogące realizować misje bez udziału człowieka, wspierając znacznie droższe, załogowe F-35 oraz F-22. Przyszłe polskie samoloty szturmowe mogłyby być wspierane przez tego typu statki powietrzne, znacznie zwiekszając ich potencjał uderzeniowy. To rozwiązanie zwiększyłoby potencjał bojowy Sił Powietrznych bez konieczności dokupywania kolejnych eskadr F-35. Jednak takie podejście wymaga odważnych decyzji oraz rozpoczęcia prac nad nową doktryną wykorzystania lotnictwa juz dzisiaj. 

Strona wykorzystuje pliki cookie. Dowiedz się w jakim celu. PRZECZYTAJ