Letni MILMAG 5/2019 »

MILMAG - The Military MagazineIWA2018: Wilson Combat EDC X9 - MILMAG - The Military Magazine

IWA2018: Wilson Combat EDC X9

Pistolet M1911 miał wiele wcieleń, a ponieważ prawa do broni należały do sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, to podobnie jak AR-15 był i jest produkowany przez wielu wytwórców. Jednym z nich jest przedsiębiorstwo Wilson Combat, które w Norymberdze prezentowało kompaktowy model EDC X9.

Na IWA pokazano kompaktowy pistolet Wilson Combat EDC X9. Choć broń zadebiutowała w Stanach ponad rok temu, jednak do normalnej sprzedaży trafi dopiero w kwietniu 2018

Prace nad zmniejszoną odmianą EDC 9 rozpoczęły się w marcu 2015. Pierwsze trzy prototypy pistoletu samopowtarzalnego EDC X9 ujrzały światło dzienne na początku ubiegłego roku. Wilson Combat pokazał wówczas broń z 102-mm/4-calową lufą, zasilaną amunicją 9 mm x 19 podawaną z dwurzędowego 15-nabojowego magazynka.

Do sierpnia 2017 powstało 500 pistoletów pierwszej serii produkcyjnej, które sprzedały się całkowicie. Na zakup EDC X9 trzeba poczekać do kwietnia 2018, bo wówczas po ośmiu miesiącach oczekiwania broń ma trafić do sklepów. Cena pistoletu w przedsprzedaży na rynku amerykańskim wynosi 2895 dolarów (9,9 tys. zł). Czyni go to jednym z droższych modeli przeznaczonych do codziennego noszenia.

Charakterystyczne nacięcia na zamku pozwalają na pewne przeładowanie. Wymiana okładziny w różnych kolorach blokuje na szkielecie dostępna w dwóch rozmiarach część grzbietowa / Zdjęcia: Karol Szczęśniak

EDC X9 nie został wyposażony w bezpiecznik chwytowy znany z M1911. Pistolet ma za to bezpiecznik nastawny i spust o sile nacisku 1,8 kg. Z przodu i w tylnej części zamka wykonano nacięcia ułatwiające przeładowanie w kształcie litery X. Pistolet ma aluminiowy szkielet, dzięki czemu jego masa bez amunicji to 830 g. EDC X9 jest dostępny w trzech wersjach kolorystycznych: szarej i w dwóch odcieniach brązu.

Broń wyposażono w wymienne okładziny chwytu. Aby je zamienić należy zdemontować grzbietową część chwytu, która oferowana jest w dwóch rozmiarach. Dzięki temu producent uniknął konieczności mocowania okładek za pomocą śrub.

Strona wykorzystuje pliki cookie. Dowiedz się w jakim celu. PRZECZYTAJ