12 kwietnia rosyjskie biuro projektowe CKB Rubin z Sankt Petersburga zaprezentowało koncepcję zanurzalnego okrętu patrolowego z przeznaczeniem na rynki eksportowe o nazwie Strażnik lub alternatywnie BOSS (Border and Offshore Submersible Sentry). Konstrukcja ma łączyć zalety klasycznego okrętu nawodnego, jak i podwodnego (Rosja: Trzecia próba hipersonicznego Cirkona).

Rosyjskie biuro projektowe CKB Rubin zaprezentowało koncepcję zanurzalnego okrętu patrolowego z przeznaczeniem na rynki eksportowe o nazwie Strażnik / Grafika: CKB Rubin

Jak twierdzą przedstawiciele CKB Rubin, koszt klasycznych jednostek patrolowych nie jest stosunkowo duży, dlatego są popularne w siłach morskich niezamożnych państw. Są wykorzystywane przede wszystkim do przeciwdziałania nielegalnych połowom i innym przestępstwom gospodarczym w wyłącznej strefie ekonomicznej i na wodach terytorialnych. Są też one wielozadaniowe i mogą służyć do realizacji ograniczonych zadań bojowych, a także do misji ratunkowych i badawczych (Rosja zamawia śmigłowcowce desantowe).

Do projektu Strażnika zdecydowano się na wybór komercyjnego wyposażenia pokładowego, które jest wykorzystywane w jednostkach handlowych i w samolotach. Jeśli chodzi o zdolność do zanurzenia, zapewni ona załodze dwie korzyści: możliwość prowadzenia skrytej obserwacji intruzów i skuteczniejszego zatrzymania, a także uniknięcia niekorzystnych warunków na morzu bez konieczności przerywania patrolu. Strażnik może też alternatywnie pełnić funkcję jednostki szkoleniowej dla załóg okrętów podwodnych (Rosja: wstrzymana budowa dużych okrętów).

Co ciekawe, ogólny projekt i architektura kadłuba przypomina okręty podwodne projektu 613/644/665 (w kodzie NATO Whiskey I/II/III/IV/V) o napędzie spalinowo-elektrycznym, które były produkowane w ZSRR w latach 1950-1958 (215 egz.) i na licencji w Chinach w latach 1956-1960 (21. egz.) i służyły w ośmiu marynarkach wojennych. Parametry kadłubów są także zbliżone: wyporność około 1000 t, długość całkowita 60-70 m (w zależności od konfiguracji) oraz załoga licząca do 42 osób (w tym grupa abordażowa) (Rosja zainteresowana Boriej-K).

Na życzenie zamawiającego, Strażnik może zostać wyposażony w uzbrojenie torpedowe, lekkie pociski kierowane oraz małokalibrowe stanowiska artyleryjskie małego kalibru. Ma również przenosić łódź dla grupy abordażowej, a także bezzałogowy statek latający o długotrwałości lotu do 2-3 godzin, startujący bez konieczności opuszczania wewnętrznego pokładu przez załogę (Nowa torpeda elektryczna w służbie WMF).

W ZSRR istniał pomysł budowy zanurzalnego małego okrętu rakietowego projektu 1231 Delfin, ale został zarzucony / Grafika: CKB-19

Na koniec warto wspomnieć, że pomysł z zanurzalną jednostką nie jest w Rosji nowy. W 1958 sowieckie kierownictwo KPZR wysunęło pomysł opracowania zanurzalnego małego okrętu rakietowego. Projektem zajęło się biuro konstrukcyjne CKB-19 z Leningradu, dziś funkcjonujące jako Centralne Morskie Biuro Konstrukcyjne (CMKB) OAO Ałmaz. Później do prac dołączyło biuro konstrukcyjne CKB-5. Jednostka otrzymała nazwę: Projekt 1231 Delfin (Pierwsza korweta projektu 20385 w służbie).

Jednostka w układzie konstrukcyjnym wodolotu miała charakteryzować się zasięgiem do 350 mil morskich, możliwością zanurzenia do 48 godzin i prędkością do 40-60 w. na powierzchni. Okręt miał przenosić od dwóch do czterech pocisków kierowanych P-25 na paliwo stałe, konstrukcji inż. Władimira Czełomieja, wyprodukowanych w ograniczonej liczbie w latach 1961-1962 jako alternatywa dla pocisków P-15 Termit. Jednak ani okręt projektu 1231 Delfin, ani pociski P-25 nie weszły do produkcji (okręt nie wyszedł poza fazę projektową).